W "Sanatorium miłości" 8 Teresa z Tarnobrzega uchodziła za jedną z sympatyczniejszych i przyjacielsko nastawionych uczestniczek randkowego show. Pracowita, uśmiechnięta, skromna. Szybko okazało się, że kobieta nie tylko mocno stawia granice swoim kandydatom, ale ma też dość wysokie wymagania.
"Sanatorium miłości" 8. Teresa stawia granice
Teresa z "Sanatorium miłości" 8 wyraźnie daje do zrozumienia wszystkim panom, że nie życzy sobie poufałości. Nie lubi dotyku. Nie chce też tańczyć i brać udziału w niektórych zabawach uczestników "Sanatorium miłości". Przed kamerą powiedziała, że nie tak dawano zmarła jej mama i z uwagi na pamięć o niej nie ma zamiaru się bawić, bo "trudno jej odnaleźć się w beztroskiej atmosferze programu".
Zachowanie Teresy nie spodobało się widzom. W komentarzach w sieci pisali, że w programie, który z założenia ma sprzyjać budowaniu relacji, Teresa ciągle unika wszelkich kontaktów. Uczestniczka "Sanatorium miłości" z odcinka na odcinek zaczęła tracić sympatię fanów programu. Już po tym, jak z jej powodu Mike nie mógł tańczyć pisali, że "powinna była zostać w domu, a nie psuć innym zabawę".
Fragment zapowiadający kolejny odcinek randkowego show znowu wywołał komentarze pod adresem Teresy z Tarnobrzega.
"Sanatorium miłości" 8. Teresa znowu grymasiła
Uczestnicy "Sanatorium miłości" udadzą się plener i będą nocować pod namiotami. Na nagraniu słychać wołanie Teresy
"Kto będzie ze mną spał? Wszystko jedno. Byleby nie faceci" - zastrzega Teresa w zwiastunie odcinka.
"Sanatorium miłości" 8. Widzowie jasno o Teresie
"Tereska od wejścia zaznacza, że nie będzie spać z facetami. Nikt jej przecież nie każe spać, z facetami. Niestety, ale Tereska traci w moich oczach, z odcinka na odcinek. Pani niedotykalska, kierowniczka turnusu"
"Szkoda dla niej miejsca i czasu i nie musi z nikim sypiać, bo nikt jej nie karze, ale nie zatańczy, nie bierze udziału w grupie, w zadaniach, bo albo pisze, albo maluje. W domu mogła tworzyć" - piszą fani programu.
Choć są też tacy, którzy popierają decyzje Teresy z Tarnobrzega. A co wy sądzicie o jej postępowaniu?
Zobacz też:








