"Sanatorium miłości" 8. Teresa, Henryk i Ewa
W "Sanatorium miłości" 8 Teresa z Tarnobrzega zauroczyła się najpierw Henrykiem z Wrocławia. Mężczyzna jednak od razu musiał opuścić program. Teresa obiecała mu, że o nim nie zapomni i w nikim się już nie zakocha. Nie minęło kilka dni, a już zawiesiła oko na Henryku z Żychlina.
Mężczyzna okazał się bardzo pomocny, miły, ale chciał czegoś więcej niż tylko rozmowa z Teresą. Wreszcie Henryk miał poczucie, że Teresa nie jest nim zainteresowana i zaczął zwracać uwagę na Ewę z Lublina, która zaprosiła go na randkę. Ostatecznie Henryk przyznał wprost:
"Jesteś przepiękną kobietą. Moje serce bije bardziej w twoją stronę" - mówił.
"Sanatorium miłości" 8. Teresa nie bierze udziału w zabawie
Teresa z Tarnobrzega z kolei wyraźnie daje wszystkim do zrozumienia, że nie życzy sobie poufałości. Nie lubi dotyku. Nie chce też tańczyć i brać udziału w niektórych zabawach uczestników "Sanatorium miłości". Jak wyznała nie tak dawano zmarłą jej mama i z uwagi na pamięć o niej nie ma zamiaru się bawić i trudniej jej odnaleźć się w beztroskiej atmosferze programu.
Dlatego na przykład nie brała udziału w lekcji tanga, a Mike, który był jej partnerem nie dość, że musiał podpierać ścianę, to jeszcze wysłuchiwał jak Teresa komplementuje Henryka i Ewę.
"Sanatorium miłości" 8. Widzowie ocenili zachowanie Teresy
Zachowanie Teresy od razu zostało skomentowane przez widzów randkowego show TVP. Ich zdaniem Teresa przesadza:
- "Pani Teresie zabrakło taktu, kiedy zaczęła zachwalać talenty i zalety rywala Pana Maika, który siedział obok niej";
- "Teresa niby nie tańczy, bo ma żałobę, ale krzykliwe kolory w sukience nosić to już można?";
- "Teresa (...) mogła zrezygnować z programu jak jest w takiej głębokiej żałobie, a nie psuć zabawę innym uczestnikom swoimi fanaberiami";
- "Tereska trochę przesadza. Nie tańczę... nie dotykaj ehh" - piszą widzowie programu.
A co wy myślicie o zachowaniu Teresy z "Sanatorium miłości"?
Zobacz też:








