Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Taniec z gwiazdami" uratuje małżeństwo Joanny Moro?

Joanna Moro (33 l.) świetnie czuje się w ramionach tancerza Rafała Maseraka. Mąż Mirek podobno jest bardzo zazdrosny - to dobrze wróży...

Od pierwszego tańca czuje się między nimi niezwykłą chemię. Na parkiecie ich ciała dotykają się zmysłowo, a Joanna i Rafał obdarzają się przeszywającymi spojrzeniami.

Reklama

Gdy podczas gorącej rumby usta aktorki i tancerza spotkały się w pocałunku, plotki, że łączy ich coś więcej, sięgnęły zenitu.

W dodatku tego wieczoru na widowni byli rodzice jej męża Mirosława Szpilewskiego. Jak udało się dowiedzieć "Na Żywo", to oni zasugerowali synowi, by miał się na baczności. Bo przystojny tancerz może zawrócić w głowie Joasi.

Podczas kolejnego odcinka "Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami" jej mąż zasiadł na widowni programu.

- Mirek poprosił Joasię, by ta przedstawiła mu Rafała - twierdzi informator. Ale nim doszło do spotkania obu panów, mąż aktorki na żywo obserwował kolejny występ żony. Tym razem Maserak zdzierał z niej w tańcu ubranie...

Spotkanie Mirka i Rafała, z pozoru sympatyczne, w rzeczywistości pokazało, że ostro ze sobą rywalizują. - Podali sobie ręce, na życzenie fotografów zapozowali do wspólnego zdjęcia, ale obaj byli bardzo spięci - twierdzi świadek zdarzenia.

- Prężyli muskuły, a ręce układali w pozie wyrażającej chęć dominacji - relacjonuje informator. Czy mąż pięknej aktorki wyzbył się obaw i nie będzie już zazdrosny? Wszystko wskazuje na to, że jest wprost przeciwnie. 

- Mirek ma świadomość, że przez "Taniec z gwiazdami" jego związek narażony jest na ciężką próbę - twierdzi znajoma rodziny.

- Postanowił więc bacznie obserwować Maseraka, który wdał się niegdyś w romans ze swoją taneczną partnerką. Ale przede wszystkim pokazywać Joasi, jak mu na niej zależy. Wiele osób zauważyło, że Szpilewski, zwykle nieco zdystansowany i chłodny w okazywaniu emocji, jest ostatnio bardzo wylewny.

Na każdym kroku manifestuje swoje uczucia do żony. Podczas "Tańca z gwiazdami" nie szczędził jej uścisków i całusów. Dzień później towarzyszył Joannie na gali Wiktorów. Trzymał ją za rękę, kiedy wspólnie pozowali do zdjęć. Oklaskiwał gorąco, gdy odbierała nagrodę, przyznaną jej przez publiczność za rolę Anny German.

- Trochę zazdrości dobrze zrobi temu związkowi. Ostatnio nie działo się między nimi najlepiej - zdradza osoba z otoczenia pary. - Jej długie wyjazdy do Rosji, gdzie kręciła "Annę German", a następnie "Taliankę", bardzo ochłodziły ich relacje.

O tym, że jej małżeństwo jest dość nietypowe, mówiła też sama Joanna. - Dziwna z nas para: aktorka i inżynier. Jesteśmy tak różni, że nieustannie ze sobą walczymy - wyznała w jednym z wywiadów.

Chwaliła męża za wyręczanie jej w opiece nad dziećmi. Ale nie ukrywała, że oboje pochodzą z różnych światów, które niekoniecznie muszą się rozumieć.

Joanna nie ukrywa, że marzy o zdobyciu Kryształowej Kuli i razem z Rafałem ćwiczy więcej niż inne pary. W tym czasie Mirek opiekuje się dziećmi.

- To nie pierwszy związek wystawiony na próbę przez "Taniec z gwiazdami". Trudno pogodzić życie rodzinne z tak intensywną pracą. Ale mam nadzieję, że Joasia i Mirek wyjdą z tego cało - twierdzi znajoma pary.

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Moro | Taniec z gwiazdami | Rafał Maserak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje