Film o Violetcie Villas, pierwszej od czasów Poli Negri, Polce, która zrobiła oszałamiającą karierę w USA, był planowany od lat. Spadkobierca artystki, jej jedyny syn Krzysztof Gospodarek zaczął zabiegać o to krótko po śmierci artystki, jednak od początku piętrzyły się problemy.
Film o Violetcie Villas powstawał latami
Samo poszukiwanie odtwórczyni głównej roli nastręczyło tyle kłopotów, że już wydawało się, że nic z tego nie będzie. Początkowo największe szanse wydawała się mieć Margaret, ze względu na fizyczne podobieństwo do młodej Villas.
Jak informowały media, producenci zaczęli rozważać kandydaturę Michaliny Olszańskiej i Nataszy Urbańskiej, jednak ostatecznie wybór padł na Sandrę Drzymalską.
Reżyserii podjęła się Karolina Bielawska ściśle współpracująca z Krzysztofem Gospodarkiem i jego żoną, Małgorzatą, która jest współautorką scenariusza. Syn i synowa Villas upierali się przy dokładnym odtworzeniu realiów barwnego życia Villas, co oznaczało kosztowny rozmach.
Film o Violetcie Villas czeka na premierę
W Las Vegas Villas występowała między innymi z Frankiem Sinatrą, Paulem Anką, Charles'em Aznavourem, Earthą Kitt, Deanem Martinem, Sammym Davisem. Dom mody Dior specjalnie dla niej przygotowywał kreacje.
Do historii show biznesu przeszła rewia Casino de Paris, zaczynająca się od wjazdu Villas na scenę na białym koniu, którego z czasem wymieniono na auto marki Jaguar, a Gospodarkowie nalegali, by wszystko to zostało odtworzone w filmie.
Mimo trudności, fani Villas nie tracili nadziei, że premiera filmu zbiegnie się w czasie z rocznicą śmierci artystki, tylko nie wiadomo, którą. Rzeczywiście, film ma wejść na ekrany kin 27 listopada tego roku, a 5 grudnia przypadnie 15. rocznica śmierci gwiazdy.
Głos Michała Szpaka znalazł się na ścieżce dźwiękowej
Film powstawał w tajemnicy, jednak im bliżej premiery, tym więcej szczegółów wychodzi na jaw. Jak się okazuje, w produkcję zaangażowany był Michał Szpak, który przez ten cały czas trzymał język za zębami.
Dopiero teraz przyznał, że na ścieżce dźwiękowej znalazł się wielki przebój Villas "Do ciebie, mamo" , który nagrał w duecie z głosem zmarłej 15 lat temu artystki, wydobytym z archiwalnych nagrań. Jak wyznał w rozmowie z Plejadą, to były emocje nie do opisania:
"Wręcz nierealne staje się realne! Dla takich chwil warto żyć! Dla mnie Violetta zawsze była w punkt, była artystką idealną, kompletną, inspiracją i legendą. Czuję się zaszczycony, że mogę być częścią tego projektu".
Zobacz też:
Ralph Kaminski jest fanem Violetty Villas. Zdobył się na niezwykły gest
Sandra Drzymalska jako Violetta Villas. Pokazano pierwszy zwiastun filmu
Maria Szabłowska ujawniła prawdę na temat Violetty Villas. "Była niedoceniona"








