Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Szczegóły kłótni Dody i Fokusa

Miłe złego początki... Doda (28 l.) i raper Fokus (32 l.) nie mogą dojść do porozumienia w sprawie teledysku do nagranego wspólnie utworu "Fuck It".

Piosenka "Fuck It" pochodzi z wydanej w zeszłym roku płyty "Siedem pokus głównych" i była zaskoczeniem zarówno dla fanów Dody, jak przede wszystkim dla wielbicieli Fokusa. Za nagranie duetu z gwiazdą rapera oskarżono nawet o zdradę hiphopowych ideałów.

Reklama

Po sukcesie filmu "Jesteś Bogiem" o losach rapera Magika i grupy Paktofonika, w której występował Fokus, piosenkarka postanowiła wykorzystać koniunkturę i wypuścić klip do "Fuck It" z udziałem hiphopowca.

Po sesji zdjęciowej okazało się, że Fokus nie jest zadowolony z końcowego efektu i nie zgodził się na publikację teledysku do "Fuck It". Jak można dowiedzieć się na oficjalnej stronie fanów Dody, "rzekomym powodem są zbyt ostre sceny", w których wystąpił Fokus.

"W rzeczywistości powód jest nieznany, gdyż sam dobrowolnie w nich zagrał. Obecnie prowadzone są dyskusje z prawnikami. Jedno jest pewne - Doda nie pozwoli, by praca tylu osób poszła na marne" - czytamy.

Na zarzuty odpowiedziała menedżerka Fokusa na oficjalnej stronie hiphopowca. "Zbyt ostre sceny? Ona jest chyba nienormalna. Klip jest po prostu makabryczną parodią dobrego klipu. Mamy prawo do autoryzacji bez względu na to czy to się królowej podoba czy nie. (...) Montaż zepsuł cały scenariusz, zignorowali wszystkie nasze uwagi, zrobili tak, żeby Dodzina była najfajniejsza nie licząc się zupełnie z wizerunkiem Fokusa" - argumentuje.

Później opiekunka Fokusa ocenia klip do "Fuck It" jako "gówniany i mega amatorski". "Nieważne, ile w niego zainwestowała, to jest DNO. Nuda, potworny montaż, ból i żal" - kończy.

Co na to sam raper? "Teledysk przed emisją daje się do akceptacji. Strona MA prawo go zaakceptować lub nie. Straszenie po braku akceptacji prawnikami jest śmieszne, ale możemy się tak bawić. Albo idziemy się wygłupiać do sądu.

Mam pieprzone prawo nie zaakceptować klipu przed emisją. I też mam prawników" - napisał Fokus.

Na odpowiedź Dody nie musieliśmy długo czekać. Wyważone oświadczenie gwiazdy pojawiło się na jej Facebooku.

"Jestem zaskoczona tak histeryczną reakcją Fokusa dotyczącą klipu 'Fuck it'. Uważam, że wykonaliśmy kawał ciężkiej, dobrej roboty, współpracując ze sztabem wybitnych polskich specjalistów [mowa o Xawerym Żuławskim - przyp. red.]. Udział Fokusa w tym teledysku był dla mnie wyróżnieniem, gdyż szanuję go jako artystę. Na planie byliśmy mile zaskoczeni jego entuzjastycznym zaangażowaniem w mój projekt. Wszystkie pomysły zaproponowane przez niego zostały przeze mnie zaakceptowane i zrealizowane przez reżysera" - napisała piosenkarka.

"Uważam, że ten teledysk nie potrzebuje 'takiej promocji' jaką narzuca mediom Fokus. Ten klip obroni się sam, niech widzowie ocenią. Premiera niedługo..." - zapowiedziała Doda.

Czy z racji tego, że wokalistka nie zamierza wstrzymywać się z publikacją klipu, strony - jak zapowiadały - spotkają się w sądzie? Wkrótce się przekonamy.

Dowiedz się więcej na temat: Doda | Fokus | teledyski | kłótnia | konflikt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje