Wojna w Ukrainie trwa już niemal od miesiąca. Każdego dnia Rosja dokonuje kolejnych ataków, czego skutkiem jest śmierć niewinnych osób. Polacy starają się zrobić wszystko, by pomóc naszym wschodnim sąsiadów. Jednak wśród nas są osoby, które mimo zagrożenia, są gotowe jeździć do Ukrainy i pomagać ludności cywilnej na miejscu. Jedną z nich jest syn Beaty Tadli.
Syn Beaty Tadli jedzie do Ukrainy
Beata Tadla ma 21-letniego syna - Jana Kietlińskiego, który jest owocem jej związku z Radosławem Kietlińskim. Chłopak zdecydował się pomóc sąsiadom i osobiście zamierza udać się do Lwowa. O wyprawie Jana poinformowała prezenterka na Instagramie.
Jan Kietliński przewiezie do Lwowa potrzebne rzeczy - zarówno żywność, jak i lekarstwa. Ponadto zbierany jest sprzęt dla chorych osób, jak chociażby wózki inwalidzkie czy kule. Listę opublikowała Tadla. Każdy z nas może pomóc.
Kochani mój syn jedzie do Lwowa z transportem humanitarnym. Pomóżcie!


Warto dodać, że to nie pierwsza mijsa humanitarna Jana Kietlińskiego. Ostatnio opowiedział o tym, co wyprawia się na pograniczu ukraińsko-węgierskim. Jego słowa wskazują na to, że Węgrzy nie podzielają entuzjazmu Polaków do pomocy uchodźcom.
Nie ma po stronie Węgier żadnej pomocy. Nie ma absolutnie nawet jednego wolontariusza, nie ma nawet jednej pary butów, jednej ciepłej odzieży, koca czy ciepłej herbaty. Nic
Zobacz też:
Syn Beaty Tadli pomstuje na Węgrów? Nie chcą pomagać uchodźcom z Ukrainy
Beata Tadla bardzo schudła. Niepokojące zdjęcia dziennikarki
Julia Wieniawa zrobiła sobie tatuaż na Bali. Fani są przerażeni!









