Majewski Junior chciał widocznie wzmóc swoje doznania podczas występu słynnej hardrockowej formacji, i próbował przemycić na teren Bemowa marihuanę - donosi weekendowy "Super Express". Niestety, nie przewidział, że przed wejściem policja będzie dokładnie sprawdzać, czy uczestnicy imprezy nie wnoszą żadnych zabronionych przedmiotów i środków odurzających.
Antonik wylądował więc na komisariacie i nie zobaczył koncertu AC/DC. Do domu wrócił z mamą Magdaleną przed północą. Szymon nie chciał komentować wybryku syna.








