Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Syn Krzysztofa Krawczyka nie ma gdzie mieszkać? Zaskakujące wieści po pogrzebie

Śmierć Krzysztofa Krawczyka (†74) to wielki cios dla całej branży muzycznej i bliskich piosenkarza. Szczególny dramat przeżywa jedyny syn artysty - Krzysztof Krawczyk junior (47 l.). Mężczyzna został niemal bez dachu nad głową. Jest jednak szansa, że wkrótce dostanie od miasta mieszkanie komunalne.

Jak udało nam się dowiedzieć, chory na padaczkę Krzysztof przez pierwsze dni po pogrzebie mocno przeżywał to, że nie mógł osobiście pożegnać się z tatą.

Zaszył się w swoim małym pokoju, który zajmuje w mieszkaniu wujka, i unikał ludzi.

Nie spodziewał się, że przyjaciele ze Studia Integracji - muzycznej grupy prowadzonej przez piosenkarza Krzysztofa Cwynara w Łodzi - pośpieszą mu z pomocą.

Krawczyk junior wziął się w garść i z pomocą Studia Integracji nagrał piosenkę, z którą zgłosił się na Festiwal Zaczarowanej Piosenki Anny Dymnej.

Reklama

To nie koniec! Po tym, jak jego wujek Marian Lichtman z Trubadurów (sprawdź!) wrzucił do sieci filmy z jego występami, dostał propozycję letnich koncertów!

Syn Krawczyka czeka na mieszkanie komunalne

Jest jeszcze jedna dobra wiadomość dla Krzysztofa juniora. Okazuje się, że jedyny syn zmarłego gwiazdora jest na liście osób oczekujących na przydział mieszkania komunalnego w Łodzi.

Nie dostanie alimentów

Piosenkarz znany jest z tego, że z wielkim poświęceniem opiekuje się każdym podopiecznym Studia Integracji. Mimo trzech niebezpiecznych operacji onkologicznych wciąż trwa na posterunku.

Wspierał też Krzysztofa juniora, kiedy w marcu tego roku chłopak postanowił zawalczyć w sądzie o alimenty od... znanego ojca. Chciał za nie wynająć maleńkie mieszkanie i żyć już samodzielnie z renty inwalidzkiej.

Rzecznik łódzkiego sądu potwierdził nam, że sprawa kilka dni temu została umorzona w związku ze śmiercią Krzysztofa Krawczyka.

Syn artysty starał się być samodzielny mimo choroby. Przed pandemią pracował w papugarni w Zgierzu pod Łodzią, bardzo lubił to zajęcie, zwierzęta go kochały. Niestety, przez covid stracił pracę i tym samym jedyne źródło utrzymania.

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »