Sylwia Peretti zabrała głos tuż po aferze. Chciałaby świętować rocznicę z mężem
Sylwia Peretti nie może cieszyć się spokojnym życiem. Niedawno media obiegła niespodziewana informacja o zatrzymaniu Łukasza P. - jej męża. Mężczyzna jest jedną z pięciu osób podejrzanych o nieuczciwe pozyskanie 7,5 mln zł unijnych dotacji na projekt realizowany na Morzu Bałtyckim.
Peretti wiernie stoi po stronie ukochanego, a dziś - w rocznicę ich ślubu, zabrała głos w sieci. Jej wymowne słowa szybko zostały skomentowane przez internautów.
Sylwia Peretti wcześniej miała wątpliwości. Dziś jest pewna miłości
Sylwia w swoim wpisie skupiła się na tym, co spotkało ją i małżonka przez ostatnie lata.
"Pięć lat temu powiedzieliśmy sobie "tak". Ale nasza historia zaczęła się dużo wcześniej. Ślub był jedynie przypieczętowaniem wyboru, którego dokonaliśmy ponad dziesięć lat temu. Kiedy straciłam Patryka, umarła też część mnie. Mój świat przestał istnieć. Każdego dnia uczyłam się oddychać od nowa i po cichu zadawałam sobie jedno pytanie… Czy będziesz umiał pokochać tę nową mnie? Kobietę, która już nigdy nie będzie taka sama" - napisała Sylwia.
Gwiazda dodała, że jej obawy były bezpodstawne.
"Nigdy nie przestałeś mnie kochać. Nigdy nie próbowałeś naprawiać mojego bólu. Po prostu byłeś. Trzymałeś mnie, kiedy rozsypywałam się na tysiące kawałków. To dzięki Tobie potrafiłam jeszcze uwierzyć, że mimo niewyobrażalnej straty można nadal żyć. Dziś role się odwróciły. Teraz to ja będę stała przy Tobie" - zwierzyła się w sieci.
Sylwia Peretti staje po stronie ukochanego. "Kochamy się jeszcze mocniej"
Peretti zapewniła, że w trudnych okolicznościach będzie spokojem, siłą i głosem męża.
"Nie rozumiem, dlaczego los po raz kolejny wystawia nas na tak ciężką próbę. Nie znam odpowiedzi na wiele pytań. Jedno wiem na pewno. Świat próbował rozdzielić nas już wiele razy. I za każdym razem sprawiał jedynie, że kochamy się jeszcze mocniej" - zauważyła poruszona Sylwia.
Choć Peretti nie może dziś świętować z mężem, wyraziła nadzieję, że niedługo przyjdzie taki dzień, że będą mogli usiąść obok siebie, spojrzeć sobie w oczy i być szczęśliwi.
"Przetrwaliśmy, bo nigdy nie przestaliśmy być po tej samej stronie. Świat już nieraz próbował napisać zakończenie naszej historii. Na szczęście to nie on trzyma pióro" - zakończyła influencerka.
Internauci składają parze gratulacje i życzą Sylwii, by jak najszybciej odnalazła spokój.

Czytaj też:
Sylwia Peretti nie mogła dłużej tego kryć. Wróciła w wielkim stylu, te kadry mówią wszystko
Kłopoty Peretti nie mają końca. Najpierw afera z mężem, a teraz jeszcze to. Chodzi o jej dom
Sylwia Peretti nie mogła dłużej tego kryć. Wróciła w wielkim stylu, te kadry mówią wszystko








