Peretti odzyskała wartościową rzecz po synu. "Dla mnie to fragment życia"
Od śmierci syna Sylwii Peretti minęły już trzy lata, lecz celebrytka często wspomina go w swoich relacjach na Instagramie i mówi głośno o ogromnej stracie, której doświadczyła wraz z jego odejściem.
Niedawno znów podzieliła się z publicznością historią, która wzrusza do łez.
"Dla innych to tylko bransoletka. Dla mnie to fragment życia mojego syna. Patryk zostawił ją u osoby, która mogła zachować ją dla siebie. Zamiast tego odnalazła mnie i oddała coś, czego wartość zna tylko matka" - napisała na Instagramie i dodała:
"Nie wiem, czy kiedykolwiek znajdę słowa, które oddadzą moją wdzięczność. Są gesty tak ciche, że nie robią hałasu, ale zostają w sercu na zawsze".
Temat syna wciąż wraca do Peretti. W niedawnym wywiadzie nagle otworzyła się na temat swojego byłego partnera, który jest ojcem Patryka.
Peretti o ojcu swojego zmarłego syna. Przyjechał do niej po latach bez kontaktu
W podcaście Julii Izmałkowej Peretti została zapytana o relacje z ojcem Patryka.
"Nie mówię o nim. Nie bez powodu. To nie są osoby publiczne, to są osoby anonimowe. Mają spokój i niech one ten spokój zachowają na zawsze, bo to nie jest nic dobrego, gdy ktoś za dużo mówi" - powiedziała.
Gwiazda szczerze przyznała, że nie chce mówić o ojcu Patryka, ponieważ ich relacja od wielu lat już nie istnieje i nie utrzymują ze sobą kontaktu.
Zdradziła również, że z mężczyzną wiąże ją wiele trudnych wspomnień.
"Zamieniliśmy kilka zdań, jak przyjechał do mnie do domu upewnić się, czy to prawda. Bo my nie mamy ze sobą kontaktu od wielu, wielu lat. Ale ja niczego innego nie oczekiwałam od tego człowieka. Kiedyś go bardzo kochałam i chciałabym, żeby po prostu te wspomnienia zostały i zakończmy ten temat, bo myślę, że smutne wspomnienia mogłyby przeważyć te dobre" - skwitowała.

Zobacz także:
Sylwia Peretti nie mogła dłużej tego kryć. Wróciła w wielkim stylu, te kadry mówią wszystko
Sylwia Peretti nie wytrzymała. Ogłosiła to, stojąc nad grobem Litewki
Niewesoło u Sylwii Peretti. Znów mierzy się z poważnymi problemami








