Iga Świątek po zwolnieniu trenera jest rozchwytywana w mediach. Tenisistka udziela wywiadów, w których nie tylko tłumaczy swoją decyzję, ale również odpowiada na wiele niewygodnych pytań, związanych ze sprawami, o których w ostatnich tygodniach było głośno w prasie.
W ostatnim wywiadzie dla sport.pl odniosła się do plotek o jej relacji z Darią Abramowicz.
Świątek więcej na to nie pozwoli. Publicznie ogłosiła. "To ja decyduję"
24-letnia tenisistka przyznała, że osiągnięcia sportowe i wypracowana pozycja w rankingu sprawiły, że z większą świadomością podeszła do budowania swojego teamu.
Świątek chętnie korzysta z pomocy współpracowników - z Abramowicz na czele - ale ostateczną decyzję zawsze podejmuje sama. Gwiazda nie zamierza bowiem pozwalać innym wpływać bezpośrednio na wygląd jej życia.
Na jej ocenę sytuacji nie są w stanie wpłynąć nawet negatywne komentarze, które czyta na swój temat w sieci.
"To ja decyduję, z kim pracuję. I, szczerze mówiąc, większość negatywnych rzeczy, które gdzieś widziałam - staram się tego nie czytać, ale coś do mnie dociera" - przyznała Iga Świątek.
"Ludzie nie mają pojęcia, jak to wygląda - to ja podejmuję decyzje dotyczące współpracy. Oczywiście, mogę zapytać członków mojego zespołu o zdanie - i robię to, jeśli potrzebuję - bo mam wokół siebie bardzo doświadczonych ludzi" - skwitowała gwiazda sportu.
Świątek rozwiewa wątpliwości ws. Abramowicz. Publicznie zdementowała
W dalszej części rozmowy Świątek skomentowała także doniesienia o niestosownej bliskości z Abramowicz, którą zabiera ze sobą nawet na wakacje.
"Jeśli chodzi o artykuły o Darii - przez lata przypisywano jej mój sukces na korcie, bo był możliwy m.in. dzięki sile mentalnej, a teraz, gdy pojawił się spadek formy i wyników, nagle to ona jest temu winna. Staram się opierać decyzje na własnej opinii, bo tylko wtedy mogę naprawdę w nie wierzyć i mieć przekonanie, że to właściwy wybór" - dodała.
Zobacz także:
Świątek w centrum afery po zwolnieniu trenera. Wyszło, kogo wolała. Opuści dla niego kraj
Świątek otwarcie wyznała ws. Kamila Stocha. Iga mówi to wprost. Ludzie nie mieli pojęcia
Nie cichnie afera wokół decyzji Igi Świątek. Nagle wtrącił się Tomasz Lis, padły mocne słowa








