Wielkie zmiany w życiu Sochy. Aktorka od dawna o tym marzyła
Małgorzata Socha zdecydowała się na zaskakujący krok. Już w połowie lutego na ramówce TVN-u wyszło na jaw, że aktorka szykuje się do dalekiej wyprawy. Wszystko to w ramach programu "Azja Express".
Gwiazda przyznała, że oglądała ów format jeszcze jako nastolatka i zawsze bardzo jej się podobał. Nic dziwnego, że możliwość wzięcia w nim udziału sprawiła jej wielką radość. Ale 46-latka musiała tak wszystko zorganizować, by znaleźć na to przestrzeń.
"Cieszę się, że teraz, w takim dorosłym życiu, będę mogła mieć taką superprzygodę, bo tak do tego podchodzę. Że będę mogła się po prostu wyłączyć się z życia codziennego, (...) pojechać do egzotycznego miejsca, być zostawioną niemal samą sobie (...) i móc być częścią tych wyzwań" - mówiła w kwietniowej rozmowie z Jastrząb Post.
Nie do wiary, że to już się dzieje...
Socha spakowała walizki i opuściła kraj. Co za sceny na lotnisku
We wtorek kobieta stawiła się na warszawskim lotnisku. Towarzyszyli jej najbliżsi, tj. mąż Krzysztof Wiśniewski i troje pociech: 13-letnia Zosia, 9-letnia Basia i 8-letni Staś. Patrząc na ich czułe pożegnanie, trudno było się nie wzruszyć.
Tuż przed odlotem uśmiechnięta i rozemocjonowana Małgosia wytuliła i ucałowała całą czwórkę. Ekscytujące zawodowe wyzwanie Sochy oznacza niestety dla nich kilkutygodniową rozłąkę.
"Kocham najbardziej na świecie. Będę tęsknić" - napisała na Instagramie pod rodzinnym zdjęciem.
Na szczęście gwiazda nie będzie tam sama. Na wspólną wyprawę zaprosiła przecież inną bardzo bliską jej osobę.
Socha zaprosiła go do "Azji Express". Wszyscy myśleli, że wybierze kogoś innego
Początkowo Socha nie chciała zdradzić, komu zaproponowała udział w programie. We wspomnianym wyżej wywiadzie mówiła tylko, że brała pod uwagę przede wszystkim możliwość poczucia się przy partnerze swobodnie, który zarazem będzie dla niej wsparciem, także fizycznym.
Szybko zaczęto się domyślać, że taki opis idealnie odpowiada jej bratu, Piotrowi, z którym aktorka ma bardzo dobry kontakt. Prawda okazała się jednak zupełnie inna. Małgosia postawiła bowiem na swojego przyjaciela, malarza Mariusza Szydła.
"'Azja Express' - nadchodzimy! Trzymajcie za nas kciuki, bo łatwo nie będzie… ale nudno na pewno też nie" - ogłosili razem w sieci przed tygodniem.
Jeszcze na kilka dni przed wylotem przyznali, że kompletnie nie są przygotowani do podróży.
"'Azja Express' za chwilę, a my? (...) Nic nie mamy spakowane, nic nie mamy kupione i absolutnie nie jesteśmy gotowi. Ale spokojnie, pojawił się plan (...): ruszamy na zakupy sportowe i udajemy, że wiemy, co robimy. 😎 (...) 'Azja Express', nadchodzimy… tylko jeszcze musimy ogarnąć dosłownie wszystko" - żartowała w social mediach Socha.
Zobacz też:
Małgorzata Socha podzieliła się swoim szczęściem. Ludzie nie mieli pojęcia. "Niech się dzieje"
Niespodziewany zwrot ws. Sochy. Zaraz opuści kraj. Oto co naprawdę się za tym kryje








