Bożena Dykiel zmarła w wieku 77 lat
Bożena Dykiel zmarła 12 lutego 2026 roku w wieku 77 lat. Na pogrzebie gwiazdy trzynaście dni później zjawił się tłum gwiazd.
Zaledwie 10 miesięcy przed śmiercią aktorka udzieliła wywiadu dla Plejady, który był jednym z jej ostatnich. Wypowiedzi Bożeny Dykiel czytane już po jej odejściu nabierają nowego znaczenia.
Aktorka zdecydowała się podzielić kilkoma refleksjami dotyczącymi jej małżeństwa i kariery.
Bożena Dykiel była z mężem ponad 50 lat i mówiła wprost
Bożena Dykiel przeżyła ze swoim mężem ponad pięć dekad. Para poznała się w ciekawych okolicznościach, będąc w Japonii. Aktorka i Ryszard Kirejczyk doczekali się dwóch córek - Marii i Zofii
"Warto o tym pamiętać, że czasem błahy spór się rozrasta i potem w rodzinie jest problem (...). Czasem też widzę różne zachowania u ludzi i myślę sobie, jak ty się nie wstydzisz tak zachowywać? Ja moje córki wychowałam najlepiej, jak potrafiłam. Bardzo dużo z nimi rozmawiałam. Pokazywałam im, co jest ładne, a co jest brzydkie. I to się sprawdza. [Pociechy] przede wszystkim trzeba kochać z całych sił. To jest nasza najważniejsza życiowa rola i trzeba w pełni się angażować" - mówiła.
Bożena Dykiel podzieliła się też refleksją na temat dzisiejszych związków. Przyznała, że wie, dlaczego tak wiele par się rozstaje.
"Jeżeli my się jako rodzice nie przytulamy i nie jesteśmy ze sobą zżyci, to [pociechy] od razu to widzą. (...) Nie okazują w pełni uczuć drugiej osobie, nawet jeśli czują to w środku. Czasem nawet związki się przez to rozpadają. Ja na przykład nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć pięciu czy sześciu mężów. Ja z moim Rysiem jestem już ponad 50 lat i jesteśmy bardzo szczęśliwi" - wyznała Bożena Dykiel.
Bożena Dykiel tak mówiła o śmierci
Recepta na udany związek wg. Bożeny Dykiel? Gwiazda wyznała, że dobre wartości wyniosła z domu rodzinnego. To samo chciała przekazać swoim córkom.
"Przede wszystkim trzeba trafić na odpowiedniego człowieka, ale nastawienie do życia i tradycję wynosi się z rodzinnego domu. U mnie w domu było wszystko tak, jak trzeba. Mama zawsze zasuwała jak dziki wół. Ojciec też pracował do upadłego. Mam to po nich. Dali mi dobry przykład" - mówiła we wspomnianym wywiadzie.
W wywiadzie z kwietnia 2025 roku nie zabrakło tez refleksji na temat śmierci. Bożena Dykiel wyznała, że nie chciałaby "umrzeć na scenie".
"Skoro pracuję już tak długo u siebie w serialu, to powiedziałam, że po prostu nie chcę, żeby stało się ze mną to, co z moim kolegą, który po prostu umarł na scenie. (...) Nie chcę podzielić losu Tadeusz Łomnicki i umrzeć na scenie. Chcę umrzeć w swoim łóżku, a jednocześnie mieć poczucie dobrze wykonanej pracy, bo to zawsze mi przyświeca. Trzeba we wszystkim znaleźć balans, dlatego jak mogę, to korzystam z wyjazdów i odpoczywam" - mówiła Plejadzie Dykiel.
Zobacz też:








