Późnym wieczorem dotarły doniesienia ws. Kolendy-Zaleskiej. Musiała się tłumaczyć ze skandalu
Wszystko zaczęło się w Gdańsku, gdzie Andrzej Seweryn, legenda polskiego kina, odbierał prestiżową nagrodę za wkład aktora w rozwój relacji polsko-francuskich. Nie brakowało też pochwał i podniosłych słów w stronę aktora. Kiedy miało dojść do przemówienia samego zainteresowanego, stało się coś, czego widzowie kompletnie się nie spodziewali.
Niestety, widzowie TVN24 nie mogli w pełni nacieszyć się tym momentem. Gdy Andrzej Seweryn zaczął swoje przemówienie, transmisja została nagle przerwana. Zamiast aktora, na ekranach pojawiła się Katarzyna Kolenda-Zaleska i kolejne wydanie "Faktów po Faktach".
Skandal w TVN. Przerwali transmisję, a potem stało się to. Kolenda-Zaleska musiała się tłumaczyć. Widzowie oburzeni
Ta nagła zmiana ramówki wywołała w sieci prawdziwą falę niezadowolenia. Widzowie poczuli się zlekceważeni, a ich oburzenie błyskawicznie przeniosło się do mediów społecznościowych.
Głosy niezadowolenia dotarły nawet do "Szkła kontaktowego". Jeden z widzów nie gryzł się w język: "Zaczyna nam się nie podobać TVN24. Andrzej Seweryn był odznaczany, a pani Kolenda-Zaleska przerwała i wyciągnęła Wójcika z kapelusza" - grzmiał na antenie.
W sprawę zaangażował się również Tomasz Lis. Dziennikarz w dosadnych słowach ocenił decyzję stacji, uderzając w sentymentalne tony i wspominając twórcę stacji TVN: "Wystąpienie Andrzeja Seweryna było ważniejsze niż 1798. występ Wójcika. Mariusz Walter rozumiałby to doskonale" - skwitował Lis.
Zaskakująca odpowiedź dziennikarki. Nie tego spodziewali się fani
Gospodyni "Faktów po Faktach" nie zamierzała milczeć. Gdy jedna z internautek wprost wytknęła jej błąd w mediach społecznościowych, dziennikarka postanowiła odbić piłeczkę.
W swojej odpowiedzi postawiła na suche fakty, choć fani liczyli zapewne na słowo "przepraszam". Kolenda-Zaleska stwierdziła, że jej gość wykazał się ogromną wiedzą i warto było poświęcić mu czas: "Takich specjalistów zawsze warto słuchać" - odpisała krótko.
Zobacz też:
Po roku takie wieści ws. "Szkła kontaktowego". Wyniki oglądalności nie kłamią
Lis publicznie wypomniał to Rusin. Była żona natychmiast odpowiedziała








