Justyna Steczkowska świętuje 30-lecie
Justyna Steczkowska zaczęła karierę muzyczną już na początku lat dziewięćdziesiątych. Pierwszy album solowy wydała w 1996 - krążek szybko okazał się hitem, a wiele najwcześniejszych piosenek dziś mają status kultowych.
W 2026 roku, kilkanaście płyt i ogrom nagród muzycznych później, wokalistka świętuje 30. rocznicę tej pierwszej płyty. Z tej okazji wyruszyła w jubileuszową trasę koncertową, podczas której wykonuje swoje wczesne utwory. W miniony weekend kolejna okazja do świętowania miała miejsce w Opolu.
Widowisko Justyny Steczkowskiej w Opolu
5 czerwca na festiwalu w Opolu odbył się recital Steczkowskiej z okazji jej jubileuszu. Artystka zaśpiewała na nim nowe i stare przeboje, a przy okazji dała fanom widowiskowe show, podczas którego nie tylko przebierała się kilka razy, ale też unosiła nad sceną.
Niektóre osoby zaczęły się jednak zastanawiać, kiedy 53-letnia artystka będzie miała dosyć. W rozmowie z Kozaczkiem Justyna odpowiedziała na pytanie, czy świętując 30-lecie myśli o tym, na jakie wyżyny się jeszcze wzbić, czy też wręcz przeciwnie - ma już dość ciągłych występów i rozważa zakończenie kariery.
Justyna Steczkowska zaprzecza plotkom
Steczkowska zapewniła zdecydowanym tonem, że ma nadzieję, że tak naprawdę jest na początku swojej nowej drogi i nie planuje jeszcze odchodzić ze sceny.
"Jestem po prostu za młoda. Taki żarcik" - roześmiała się.
Po chwili odezwała się już poważnym tonem.
"Nie no, absolutnie nie. Myślę, że to jest zupełnie nowe otwarcie w moim życiu. 30 lat minęło, minęły inne rzeczy, otwierają się nowe, więc naprawdę super. Bardzo pracuję nad tym, żeby cały czas się rozwijać" - dodała wokalistka.
I rzeczywiście - na początku tego roku Justyna ogłosiła, że planuje wydać album z duetami "Mezalianse Steczkowskiej". Pierwszy singiel z tej serii to "Mamacita" ze Skolimem, który para zaśpiewała premierowo na Polsat Hit Festiwal 2026.
Zobacz też:
Steczkowska po Opolu szybko zareagowała. Podsumowała koleżanki z branży
Steczkowska nie odpuszcza Kayah. Padły takie słowa, że aż huczy
Kulisy znajomości Steczkowskiej i Skolima. Nie do wiary, na czym ich przyłapano








