Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Seweryn i Elżbieta Krajewscy: Zaskakujący finał podziału majątku!

Choć była żona Seweryna Krajewskiego (71 l.) podjęła decyzję o sprzedaży ich wspólnego domu pod Warszawą, niedawno zmieniła zdanie. Co ją do tego skłoniło?

Po rozwodzie z Sewerynem Krajewskim wreszcie poczuła się wolna. Bo choć małżonkowie od dawna żyli osobno, to jednak dla Elżbiety Krajewskiej (64) ślub był symbolem, który wciąż ich łączył. 

Reklama

Tymczasem artysta od kilku lat mieszka w USA, gdzie układa sobie życie z bizneswoman Heleną, którą poznał w 2010 r. Jego była żona została w Polsce. 

Od pewnego czasu realizuje się jako psychoanalityk alternatywny i trener radykalnego wybaczania. 

Jest weganką, ćwiczy jogę, medytuje. Gra też na tybetańskich gongach i prowadzi warsztaty dla kobiet. Chce stworzyć wyjątkowe miejsce spotkań i z myślą o nim właśnie podjęła zaskakującą decyzję.

Nowe plany na przyszłość

Podczas rozwodu Elżbieta nie musiała spierać się z mężem o podział majątku. Wspólnie ustalili, że to ona otrzyma dom pod Warszawą.

Nie chciała jednak dalej w nim mieszkać, tym bardziej że ma wygodny apartament w Wilanowie.

Jej pierwsza myśl była taka, by sprzedać posiadłość i raz na zawsze rozstać się z przeszłością. W tym domu powstawały przeboje Seweryna i bywało wielu znanych artystów.

To miejsce, w którym Elżbieta przeżywała chwile uniesienia, ale i ogromnego smutku, związanego ze śmiercią młodszego syna Krajewskich, Maksymiliana, który zginął w wypadku samochodowym, gdy miał 6 lat.

Od tamtego momentu zrozpaczeni małżonkowie zaczęli się od siebie oddalać, aż wreszcie podjęli decyzję o rozstaniu.

Swoją decyzją o wystawieniu willi na sprzedaż Elżbieta podzieliła się z synem Sebastianem, który podobnie jak jego ojciec, jest kompozytorem i pianistą. 

"Początkowo przyznał jej rację, ale po dłuższym zastanowieniu doszedł do wniosku, że przecież właśnie w tym domu jego mama może stworzyć miejsce, o którym myśli od lat, czyli centrum medytacji i terapii dźwiękiem" – wyjawia jej znajoma. 

A Elżbieta bardzo ufa synowi – dlatego postanowiła pójść za jego radą i zrezygnować ze sprzedaży willi.

Sama zainteresowana w rozmowie z „Na żywo” nie chce zdradzić wszystkich swoich planów.

"To prawda, syn mocno mnie wspiera i mobilizuje"  – mówi zdawkowo.

Ci, którzy ją znają, twierdzą jednak, że Elżbieta od jakiegoś czasu żyje tylko tym projektem. Marzy jej się nie tylko prowadzenie warsztatów, które polegają m.in. na łączeniu dźwięków z poezją, oddechem, jogą i tańcem. 

Pragnie również, żeby poezję czytał ktoś znany, cieszący się sympatią kobiet.

"Chce odświeżyć znajomości ze znanymi aktorkami, by podczas warsztatów czytały jej wiersze. To świetny pomysł, bo wie, że znane nazwiska działają jak magnes" – zdradza bliska jej osoba. 

Dodaje, że Elżbieta już nie żyje przeszłością. Przeciwnie – woli realizować marzenia.

***

Dowiedz się więcej na temat: Seweryn Krajewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje