Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Sanatorium miłości: Adam Siewierski przekazał sensacyjne wieści! Oto tajemnica ucieczki żony po ślubie!

Adam Siewierski nie znalazł miłości w "Sanatorium miłości", ale za to po zakończeniu emisji show zakręciła się wokół niego pewna Marta. Para dość szybko wzięła ze sobą ślub, aż tu po paru miesiącach pojawiła się wiadomość, że nowa żona uciekła od emeryta. Teraz Adam postanowił wyjawić całą prawdę...

Adam Siewierski pojawił się w drugiej edycji "Sanatorium miłości". W programie wpadła mu w oko Barbara, ale ta dość szybko postanowiła się wycofać z "romansu", bo ponoć poczuła się osaczona przez Adama.

Mężczyzna bardzo to przeżył. Na jakiś czas dał sobie spokój z szukaniem miłości, gdy nagle na jego drodze stanęła Marta. Od razu wpadli sobie w oko i dość szybko postanowili sformalizować swój związek. 

Reklama

Gdy wydawało się, że tych dwoje świetnie się dobrało i czeka ich piękna jesień życia, wtedy to tygodnik "Na Żywo" doniósł o pojawiających się problemach małżonków.

Nowożeńcy zamieszkali w domu Adama w Wolbromiu, bo Siewierski musi zajmować się swoją schorowaną 96-letnią mamą, która "nie chce iść do domu opieki". 

Tygodnik informował też, że po śmierci pierwszej żony Adama dom przepisany został na córki. Te - jak czytamy w "Na Żywo" - "chciały, by pan Adam wyprowadził się z nieruchomości, zabierając ze sobą babcię". 

To ponoć przelało czarę goryczy i przyczyniło się do wyprowadzki Marty. 

"Marta była dzielna. Wspierała mnie, pomagała w opiece nad mamą. Ale nigdy nie poczuła się tutaj jak u siebie. Nie mam pretensji o to, że nie dała rady żyć w tej atmosferze i niedawno wyprowadziła się do córek" - wyznał Adam, który dodała też, że "chciałby w końcu zaznać spokojnego życia z żoną".

Adam Siewierski prostuje swoje słowa: Żona nie uciekła

Gdy sprawa nabrała rozgłosu, bo zaczęły o tym pisać niemal wszystkie plotkarskie media, Siewierski postanowił ponownie zabrać głos. 

Mężczyzna przekonuje, że został źle zrozumiany i żona wcale nie uciekła od niego, a po prostu pojechała w odwiedziny do córek. 

"Moja żona Marta wyjechała tylko chwilowo do swoich córek w odwiedziny, a tego nie mogę jej zabronić. Dziś wróciła już do mnie do domu i w naszym małżeństwie, tak jak do tej pory układa się wszystko bardzo dobrze. Razem dzielimy wspólną miłość i mamy szacunek do siebie" - zapewnia w Plejadzie kuracjusz z show TVP.

Podkreślił też, że bardzo kocha swoją nową żonę i rozstania nawet nie bierze pod uwagę! 

"Kochałem Martę i kocham nadal, gdyż ona jest dla mnie najważniejszą kobietą mojego życia, jak również osobą o wielkiej moralnej wartości i cennym charakterze" - zachwala żonę Siewierski.

Zobacz też:

"Sytuacja jest dramatyczna". Minister zdrowia o piątej fali

Niedzielski: zdecydowaliśmy o obowiązku pracy zdalnej

Będą zmiany. Testy w każdej aptece. Nowy pakiet projektów

Pierwszy ślub w "Sanatorium miłości"! Manowska nie kryła wzruszenia!

Adam Niedzielski: 30 586 nowych zakażeń

Niedzielski ostrzega przed Omikronem

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »