Kariera Małgorzaty Rożniatowskiej, przez lata uważanej za mistrzynię drugoplanowych ról, rozkwitła w filmie "Dalej jazda!", opowiadającym o parze seniorów, którzy postanowili przeżyć przygodę swojego życia i skradzioną nyską wyruszają w świat.
Nowe życie Rożniatowskiej po 70-tce
Na premierze filmu aktorka pojawiła się odmieniona. Sympatyczna Kisielowa o pucułowatej buzi z serialu "M jak miłość" bardzo wyszczuplała, co wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów.
Rożniatowska wyjaśniła wtedy w "Poradniku zdrowie", że jej metamorfoza jest wynikiem całkowitej zmiany sposobu odżywiania, a także intensywnego trybu życia. Jak wyznała, nie ma czasu na nudę, a jej szczelnie wypełniony grafik sprawia, że często wraca do domu tylko po to, żeby się przespać.
Po sukcesie świetnie przyjętego filmu "Dalej jazda!", decyzja o nakręceniu drugiej części była już tylko kwestią czasu.
Małgorzata Rożniatowska wspomina pracę na planie
Tym razem osią fabularną filmu były przygotowania do ślubu pary seniorów, którzy przed laty zawarli ślub cywilny, a u schyłku życia chcą doświadczyć kościelnej ceremonii. Dzięki temu grająca Elżbietę Małgorzata Rożniatowska, po 50 latach od własnego ślubu, znów włożyła ślubną kreację. Jako panna młoda znalazła się na plakacie promującym film.
Sama Rożniatowska, pytana o to, jak zostaje się gwiazdą po 70-tce, odpowiada skromnie w rozmowie z Kozaczkiem:
"Najważniejsze, że propozycja przyszła i tylko to się liczy. Może, gdyby przyszła wcześniej, to nie mielibyśmy takiego oddźwięku. Bardzo się cieszę, że to się w ogóle wydarzyło. Owacje na stojąco, wszystko było, miłe słowa".
Małgorzata Rożniatowska i Marian Opania znają się od 50 lat
Tak, jak tuż po premierze pierwszej części posypały się pytania o drugą, tak po emisji kontynuacji, ekipa została zasypana pytaniami o trzecią.
Jak ujawnia aktorka, osobiście nie ma nic przeciwko powrotowi na plan, zwłaszcza, że przyszło jej grać z Marianem Opanią, kolegą od pół wieku. Jak wspomina aktorka, poznała go jeszcze będąc studentką, a potem ich ścieżki wielokrotnie się przecinały, chociaż do tej pory nigdy zawodowo:
"Z Marianem Opanią poznaliśmy się równe 50 lat lat temu, ja byłam na czwartym roku i zostałam zaangażowana do niewielkiej rólki w "Awansie" Janusza Zaorskiego, gdzie Marian grał główną rolę. I później przez 50 lat spotykaliśmy się okazjonalnie nigdy nie w pracy. I nagle po 50 latach wspólna praca i było tak wspaniale, jak 50 lat temu....".
Zobacz też:
Zasłynęła dzięki kultowej roli w "Złotopolskich". Po latach przyznała, że był to przypadek
Rożniatowska nagle wyjawiła ws. przyszłości. Mówi wprost o Skolimowie
Rożniatowska zawsze występowała w cieniu innych. Sukces przyszedł dopiero po 50 latach








