Przejdź na stronę główną Interia.pl

Rozenek o trudnym dzieciństwie

"Trzech moich kolegów nie żyje, czterech siedzi w więzieniu" - mówi aktor i mąż Perfekcyjnej Pani Domu.

Jacek wychował się na warszawskiej Pradze. "Wyrwałem się z patologicznego środowiska. Miałem przyzwoity dom w bardzo trudnym otoczeniu. Trzech moich kolegów nie żyje, czterech siedzi w więzieniu. Koleżanki, z którymi bawiłem się na ulicy, już na tej ulicy zostały" - opowiada.

Reklama

"W szkole byłem tak zamknięty w sobie, że kiedy poproszono mnie o recytację wiersza, wstałem i... zemdlałem. Próbowano mnie zmusić, żebym składał papiery do budowlanki. Musiałem znaleźć siłę, by walczyć o siebie" - wyznaje.

Dziś jest niekwestionowanym królem dubbingu. Jego głosem mówił nawet papież w polskiej wersji amerykańskiego filmu "Jan Paweł II. Nie lękajcie się". Oprócz aktorstwa postawił na szkolenia personalne i to uczyniło go człowiekiem zamożnym.

Jest jednym z najlepszych fachowców w Polsce od wystąpień publicznych i kształtowania wizerunku. "Zawsze podziwialiśmy, jak bardzo jest zdyscyplinowany i pracowity" - chwalą go koledzy.

"Potrafił przyjechać o świcie na plan serialu, w czasie trzygodzinnej przerwy w zdjęciach odbyć dwa szkolenia personalne oraz wrócić na miejsce, gdzie znów miał zdjęcia" - mówią zachwyceni.

Jego pierwsze małżeństwo było nieudane - ma z niego 18-letniego syna Adriana. Śliczną absolwentkę szkoły baletowej, akademii kulinarnej we Francji i studentkę prawa Małgorzatę Kostrzewską poznał na przyjęciu u Piotra Adamczyka (ponoć to sam aktor zaaranżował to spotkanie). Zakochał się od pierwszego wejrzenia, choć młodziutka Małgosia na początku nie wykazywała większego zainteresowania starszym o 9 lat adoratorem.

Uległa po drugim spotkaniu i natychmiast zamieszkała z aktorem. Jacek oświadczył się, przyjeżdżając do niej na karym koniu podczas burzy, za co dostał reprymendę.

Po ślubie Małgorzata świadomie zrezygnowała z dobrze zapowiadającej się kariery prawniczej - wolała stworzyć ciepły dom. "Na początku wracałam po pracy, a Jacek szedł do teatru. Zdałam sobie sprawę, że tak bardzo go kocham, że nie możemy się mijać" - tłumaczy Perfekcyjna Pani Domu.

Doglądała budowy domu i pragnęła zajść w ciążę. Bez skutku. W końcu Rozenkowie zdecydowali się na zabiegi in vitro. Dzięki nim dość szybko zostali rodzicami Stasia (6) i Tadeusza (2).

W zeszłym roku Małgosia postanowiła obronić doktorat z prawa. Niestety, zadzwonił telefon z TVN-u. Na casting do "Perfekcyjnej Pani Domu" poszła w śnieżnobiałej bluzce, mini spódnicy i szpilkach. Zabrała ze sobą słój ekologicznych ciasteczek i kilka egzemplarzy książki o idealnym prowadzeniu domu, którą... sama napisała i wydała! 

Dziś jest gwiazdą! Udało jej się stworzyć wizerunek kochającej żony, matki oraz perfekcyjnej gospodyni. Niestety, w rzeczywistości w pracach domowych pomaga jej sprzątaczka - tak jak Anthei Turner, jej brytyjskiej odpowiedniczce...

nr 41/2012

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje