Reklama

Reklama

Reklama

"Rolnik szuka żony" mierzy się z falą krytyki. Padły poważne oskarżenia

"Rolnik szuka żony" w 9. edycji obfituje w skrajne emocje. Już od pierwszych odcinków widzowie z zapartym tchem śledzą miłosne perypetie uczestników programu. Niestety, w ostatnim wydaniu show polało się wiele łez. Mateusz odprawił z kwitkiem wszystkie kandydatki, a Tomasz podjął istotną, życiową decyzję. Czy to, aby nie za wcześnie na takie deklaracje?

"Rolnik szuka żony": Mateusz odesłał wszystkie kandydatki

"Rolnik szuka żony" już po raz dziewiąty gości na antenie TVP. Program randkowy dla mieszkańców prowincji w każdym sezonie gromadzi przed telewizorami rzeszę wiernych fanów. Niestety, najnowsza edycja najprawdopodobniej przejdzie do historii głównie za sprawą niezliczonych skandali.

W tym tygodniu wyjątkowo Telewizja Polska wyemituje aż dwa nowe odcinki programu "Rolnik szuka żony". Wczoraj widzowie zobaczyli pierwszą część. W piątkowym odcinku uczestnicy musieli podjąć trudne decyzje i powiedzieć, z kim chcieliby kontynuować udział w programie. Największym zaskoczeniem okazała się postawa Mateusza, któremu żadna z kandydatek nie przypadła do gustu.

Reklama

Cała trójka zachowywała się w żenujący sposób i wyraźnie nie myślała o budowaniu relacji z chłopakiem. Panie obgadywały kawalera między sobą i traktowały go, jakby był dzieckiem. Rolnik pomimo szczerych chęci, nie był w stanie znaleźć partnerki, która spełniałaby jego oczekiwania. Jego decyzji towarzyszyło wiele łez, jednak ostatecznie wszystkie panie musiały opuścić gospodarstwo.

Widzowie programu jeszcze w trakcie trwania odcinka przystąpili do komentowania wydarzeń w mediach społecznościowych. Pod wątkiem dotyczącym Mateusza zaroiło się od komentarzy. Internauci zwracali uwagę na to, że randki z udziałem kandydatek przebiegały w dziwnej atmosferze. Kobiety niemal nie odzywały się do Rolnika, a on sam sprawiał wrażenie nieporadnego. Nic więc dziwnego, że nie udało się nawiązać jakichkolwiek relacji.

"Te dziewuchy są okropne. Jak można przyjechać do kogoś do domu i go obgadywać. Co? Gospodarstwo za małe, za biedny kawaler? ; Niech jadą, nie były moim zdaniem fair... Szkoda mi Mateusza... ; Szkoda chłopaka. Mam nadzieję, że znajdzie miłość poza programem... ; Niestety dziewczyny chyba tylko chciały, by telewizja je pokazała. Niestety szkoda tylko, że zagrały na uczuciach chłopaka, któremu zależało, by kogoś poznać" - piszą rozczarowani widzowie. 

"Rolnik szuka żony" mierzy się z falą krytyki

Sporym zaskoczeniem było także zachowanie Tomasza K. Rolnik już w poprzednim odcinku znalazł się na językach internautów, gdy zupełnie niespodziewanie zdecydował, że do dalszej części programu zaprosi Zuzię. Zarówno jego rodzina, jak i widzowie byli zdziwieni, że odrzucił Kasię. Dziewczyna bardzo źle zniosła to nagłe rozstanie. Zaczęły nawet krążyć pogłoski, że chłopak mógł wcześniej już znać Zuzię i właśnie dlatego to z nią pragnie budować związek. 

Oglądający przecierali oczy ze zdumienia, gdy zaledwie po kilku dniach znajomości Tomasz K. i jego wybranka przystąpili do szczegółowego planowania wspólnej przyszłości. Rozmawiali na temat ślubu, domu i dzieci. Trudno oprzeć się wrażeniu, że na tak wczesnym etapie znajomości tego typu plany są nieodpowiednie. Również widzowie zwrócili uwagę na tę kwestię. Ich zdaniem Zuzanna nie pasuje do Rolnika i mężczyzna popełnił błąd rezygnując z Kasi. W sieci pojawiło się wiele ostrych komentarzy pod adresem uczestników oraz autentyczności samego programu. 

Zobacz też:

Aleksandra Kwaśniewska znowu w tym samym. Który to już raz w tej stylizacji?

Bracia Golec w doborowym towarzystwie. Andrzej Duda wręczył im... wyróżnienia państwowe

"Rolnik szuka żony": Mateusz wyrzucił swoje kandydatki! 

"Rolnik szuka żony 9": Co wydarzyło się w 10. odcinku?


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: "Rolnik szuka żony"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy