Beata Kozidrak wyznała tuż po spotkaniu z Marylą Rodowicz
Beata Kozidrak po swoim długo wyczekiwanym koncercie "House of Beata" wpadła na Marylę Rodowicz i nie mogła przejść obok tego wydarzenia obojętnie. Niemal niezwłocznie zabrała głos:
"Kochani, życie potrafi zaskoczyć! Po wczorajszym koncercie, pełnym emocji i pięknej energii od Was, dziś trafiłam na… Marylę! Która dziś rownież zachwyci Łódzką publiczność! Niespodziewane spotkanie dwóch kobiet, które kochają scenę i muzykę. Musiałyśmy zrobić wspólne zdjęcie - inaczej się nie dało!" - napisała pod wspólną fotografią.
Fani Beaty Kozidrak i Maryli Rodowicz już skomentowali
Fani niezwłocznie ruszyli w komentarze, by zostawić miłe słowa:
- "Kocham was od lat".
- "Moje dwie kochane piosenkarki".
- "Dwie Największe Postacie Polskiej Muzyki".
Wielu chwaliło także samo wydarzenie. Jak zostało napisane na stronie organizatora, było symboliczne i szczególne: "Nie chodzi tu o retrospekcję i sentymenty, ale o energię, radość z muzyki i pokazanie rozwoju artystki, która wciąż potrafi zaskakiwać i wyznaczać muzyczne kierunki".
Warto też przypomnieć, że gdy nastały trudne chwile, Maryla Rodowicz bardzo serdecznie życzyła Kozidrak powrotu do zdrowia.
Beata Kozidrak nie kryje radości z powrotu do koncertowania
Maryla nie była jednak jedyną osobą, która bardzo chciała, by Beata znów wystąpiła dla słuchaczy. Tym bardziej cieszy, że udało się spełnić marzenie fanów i dziś Kozidrak może na bieżąco relacjonować postępy swojej artystycznej pracy.
Tak pisała po koncercie w Olsztynie:
"To była noc pełna emocji, wspólnego śpiewania i energii, która niosła nas od pierwszego do ostatniego dźwięku! Wasza obecność, uśmiechy i głosy sprawiły, że ten koncert był naprawdę wyjątkowy. Muzyka znowu połączyła pokolenia - i za to kochamy takie chwile!".
Za to po występie w Warszawie zwierzyła się na Instagramie z takich emocji:
"Sala pełna po brzegi, a największe hity niosły się jak jeden wielki krzyk radości. Warszawo - to była noc, która zostaje w pamięci!".









