Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Radek Majdan zabrał głos w sprawie zatrzymania Jarosława Bieniuka!

Radek Majdan (46 l.) postanowił przerwać milczenie. W tym samym czasie Jarosław wydał oficjalne oświadczenie, w którym przekonuje o swojej niewinności i prosi media o używanie jego pełnego nazwiska...

Od kilku dni media żyją zatrzymaniem byłego piłkarza, Jarosława Bieniuka,

Przypomnijmy, że mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany przez policję w związku z podejrzeniami o popełnienie przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. 

W jego obronie stają kolejne osoby ze świata show-biznesu. W winę Jarka nie wierzy także inny znany piłkarz, Radosław Majdan. 

"Sprawa jest bardzo poważna i osądzanie Jarka na tym etapie sprawy jest bardzo niesprawiedliwe. Słowo "gwałt" paraliżuje opinię publiczną: osoba o to oskarżona w świetle opinii publicznej trochę traci prawo głosu i obrony" – powiedział w rozmowie z "Faktem" mąż Gosi Rozenek.

Reklama

Majdan dobrze poznał Jarka, bo mieli okazję wielokrotnie się spotkać. Piłkarz był zawsze miły i pomocny. 

"Ja nie wierzę, że Jarek to zrobił. Znam go wiele lat. Nigdy w życiu nie był osobą, która miała w sobie jakąkolwiek agresję. Zawsze był bardzo pozytywnym człowiekiem, który był bardzo chętny do pomocy. Do tego zawsze udzielał się w akcjach charytatywnych, czyli chciał nieść dobro innym. Nigdy nie chciał zniszczyć drugiego człowieka. Nie wierzę, że takiego czynu mógł się dopuścić człowiek, który jest ojcem trójki dzieci, które wychowuje po śmierci żony. Ktoś, kto przeżył taką tragedię i ma świadomość odpowiedzialności za swoje dzieci, nie robi takich rzeczy dla chwili przyjemności" - przekonuje Radosław.

W końcu oficjalne oświadczenie wydał też piłkarz, w którego imieniu rozesłały je do mediów osoby odpowiedzialne za komunikację:

"W związku z nieprawdziwymi zarzutami formułowanymi w moim kierunku w ostatnich dniach pragnę przekazać Państwu kilka słów wyjaśnienia.Informacje pojawiające się w mediach na temat rzekomo zarzucanych mi czynów są szokujące, zarówno dla Państwa, jak i dla mnie. 

Oskarżenia te są nieprawdziwe i formułowane wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści materialnych. Pragnę podkreślić, że jestem niewinny, dlatego też niezwłocznie i dobrowolnie stawiłem się na posterunku policji. Od początku wyrażałem i w dalszym ciągu wyrażam swoją pełną gotowość do współpracy z wymiarem sprawiedliwości w celu jak najszybszego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.

Niesłuszne oskarżenia formułowane pod moim adresem godzą bezpośrednio w moje dobre imię, jak i destrukcyjnie wpływają na dobro i kondycję psychiczną moich dzieci. Do zakończenia postępowania i finalnej decyzji sądu, zwracam się z prośbą do przedstawicieli mediów o wstrzymanie się od formułowania jednoznacznych ocen pod moim adresem oraz uszanowanie prawa członków mojej rodziny do prywatności w tym trudnym dla nas wszystkich okresie.

Proszę także Państwa – przedstawicieli mediów o używanie mojego pełnego imienia i nazwiska w przygotowywanych artykułach medialnych – bo tak właśnie należy postępować wobec osób niewinnych" – czytamy w oświadczeniu. 


Dowiedz się więcej na temat: Majdan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje