Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Pudzian wytypował siebie na "wybitnego Polaka"

Mariusz Pudzianowski (36 l.) w programie "Świat się kręci", wybierając swoim zdaniem najwybitniejszego Polaka, wskazał... siebie.

Strongman w show Agaty Młynarskiej pojawił się, by zaproponować jedną osobę, która znacząco wpłynęła na losy naszego kraju, zaznaczyła się w historii i zasłużyła na miano wybitnego Polaka.

Lista składa się z osiemnastu nazwisk i jest systematycznie modyfikowana: Adam Mickiewicz, Jan Paweł II, Jerzy Popiełuszko, Stanisław Lem, Wisława Szymborska, Roman Dmowski, Jan Kiepura, Anna Grodzka, Roman Polański, Jerzy Owsiak, Robert Kubica, Zbigniew Religa, Tadeusz Wrona, Lech Wałęsa, Witold Gombrowicz, Joanna Szczepkowska.

Reklama

Wpływ na zawartość mają nie tylko zaproszeni goście, ale i fani, którzy swoich kandydatów mogą zgłaszać na oficjalnym profilu.

Pudzian, który gościł w programie wraz z Iloną Łepkowską (postawiła na Krzysztofa Kieślowskiego zamiast kapitana Wrony), długo się nie zastanawiał i, ku zaskoczeniu zgromadzonych, na najwybitniejszego Polaka wytypował siebie.

Pytany o powody swojej decyzji, podkreślił, że "często reprezentował nasz kraj poza granicami i to dzięki niemu wiele osób dowiedziało się, gdzie leży Polska".

"Kiedy jeszcze podnosiłem ciężary, tą Polskę jednak pokazałem na arenie międzynarodowej. W Afryce, w Stanach nie wiedzieli, gdzie jest" - mówił. Młynarska przypomniała Pudzianowi, że na liście znajdują się osoby, które miały odwagę myśleć inaczej. Czy on uważa siebie za kogoś takiego? - zapytała.

Strongman oczywiście przyznał, że tak. "Pochodzę z malutkiej miejscowości, gdzie jest raptem 2 tys. mieszkańców, i można z takiej małej miejscowości wyjść na arenę międzynarodową i pokazać, że można zajść wysoko" - dodał.

By nazwisko Pudziana mogło się znaleźć w zestawieniu, siłacz musiał z kogoś zrezygnować. Jego wybór padł na Annę Grodzką, pierwszą transseksualną posłankę, która poddała się zmianie płci.

"Nie próbujmy zmieniać genetyki. Jak już Bóg nam taką dał, to już niech tak zostanie. Nie chciałbym, żeby to było naśladowane i powielane. Nie wiem, czy to nazwać 'on' czy 'ona'. Trudno mi to określić. Była wcześniej chyba facetem i nie chciałbym, żeby młodzi chłopcy ją naśladowali" - podsumował.

Myślicie, że dostał zbyt wiele ciosów w głowę?


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Pudzianowski | wpadka | program

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »