Reklama

Reklama

Reklama

​Przemek Kossakowski znalazł nowe powołanie. „Arterytorium wkrótce rozpoczyna działalność"

Przemek Kossakowski (50 l.) po odejściu z show biznesu postanowił zająć się pomocą osobom z niepełnosprawnością intelektualną. „Arteterytorium to przestrzeń, w której każdy dostanie możliwość opowiedzenia o sobie uniwersalnym językiem sztuki”.

Przemysławie Kossakowskim Polska usłyszała 4 lata temu, gdy został przez fotoreporterów przyłapany na spotkaniu z Martyną Wojciechowską na terenie warszawskiej Cytadeli. Jeszcze wtedy nie było wiadomo, czy rozmawiali zawodowo, czy prywatnie. Wątpliwości rozwiały ich późniejsze zdjęcia, na których tulili się do siebie na plaży w Sopocie

Początkowo Przemek kiepsko znosił nagłe zainteresowanie mediów jego osobą, ale potem jakoś się otrzaskał z popularnością. Od tamtej pory udzielił wielu wywiadów, które rzuciły nieco światła na nieoczekiwaną dla niego samego karierę. Jak wyznał w „Wysokich Obcasach”, zanim odezwała się do niego żona kolegi, pracująca w TVN, imał się wielu prac niezgodnym z jego wykształceniem. Kossakowski jest technikiem ceramikiem i magistrem pedagogiki w kierunku wychowania artystycznego. Innymi słowy, z wykształcenia jest „panem od plastyki”. 

Reklama

Po studiach wprawdzie podjął pracę w manufakturze, wytwarzającej pejzaże z gipsu, a po ślubie otworzył z żoną sklep z artykułami importowanymi z Indii, ale potem zatrudnił się przy wyrębie lasu, zbieraniu winogron i pieleniu cykorii we Francji, a także na budowach w Holandii. W międzyczasie służył w Ochotniczej Straży Pożarnej. Jego medialna kariera zaczęła się od spotkania z dawno niewidzianym kolegą z Częstochowy, którego żona, jak się okazało, pracowała w TVN. Potem odezwała się do niego z pytaniem, czy nie chciałby wpaść na rozmowę kwalifikacyjną. Jak wspominał Kossakowski, stawił się nieogolony i bez przedniego zęba. Jak się okazało, właśnie kogoś takiego szukali:

Nowe powołanie Przemka Kossakowskiego

Cieniem na karierze Kossakowskiego położyło się rozstanie z powszechnie lubianą podróżniczką, Martyną Wojciechowską. Informacja o ich  zerwaniu wypłynęła wiosną tego roku, jednak doszło do niego dużo wcześniej. Jak dała do zrozumienia podróżniczka, po trzech latach związku i trzech miesiącach małżeństwa Przemek doszedł do wniosku, że jednak nie są dla siebie stworzeni.

Kossakowski momentalnie stał się jednym z najbardziej nielubianych w Polsce celebrytów. Wtedy znów pomocną dłoń wyciągnęła stacja TTV, dając Przemkowi do prowadzenia „Projekt Cupid” wraz z Barbarą Kurdej-Szatan, skompromitowaną pełną wulgaryzmów wypowiedzią na temat Straży Granicznej. I kiedy już wydawało się, że ludzie zapomną, Kossakowski nieoczekiwanie podjął decyzję o zerwaniu z show biznesem. 

Jak się okazuje, odkrył swoje nowe powołanie. Jak ujawnił na Facebooku, kupił dom, w którym będzie prowadził zajęcia plastyczne dla osób z niepełnosprawnością intelektualną:

Na razie Kossakowski objeżdża Polskę z prelekcjami na temat swojego nowego przedsięwzięcia. Jak ujawnił na Instagramie, Artertorium właśnie wzbogaciło się o pianino, podarowane przez Leszka Możdżera. Ostatnio Przemek wpadł do domu w przerwie między kolejnymi spotkaniami:

Życzycie mu powodzenia?

Zobacz też: 

Niepokojące doniesienia o Wiktorze Zborowskim. To dlatego usunął się w cień

Julia Dybowska wygina się w aucie. Co za pozy!

POMAGAMY UKRAINIE

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Kossakowski | Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »