Karol Strasburger to nie tylko wyśmienity aktor, ale przede wszystkim fantastyczny prowadzący "Familiady", który w tej roli wydaje się wręcz niezastąpiony.
Karol Strasburger ani myśli o emeryturze. Takie ma powody
Na szczęście widzowie nie mają powodu do obaw, bo sam Karol podkreślał w ostatnich latach, że ani myśli o emeryturze. 78-latek zapewnia, że czuje się wybornie, a pojawienie się pod koniec 2019 roku na świecie jego pociechy tylko dodało mu wigoru.
"Po pierwsze, wysokość emerytury nie daje możliwości funkcjonowania osobie, która chce żyć normalnie i funkcjonować jak do tej pory, więc to świadczenie nie zapewnia takiego standardu życiowego. (...) Po drugie, emerytura jest często w głowie elementem ustawiającym nas jako osoby, które są w schyłkowym okresie życia. U niektórych to słowo powoduje odcięcie od aktywności życiowej i usuwa na margines życia" - tłumaczył w "Fakcie" przed paroma laty Karol.
Karol Strasburger wyjawił prawdę o sytuacji jego żony. Siedem lat temu brali ślub, a ludzie nadal swoje
Jak widać, Strasburger nie rzuca słów na wiatr. W końcu nie tylko zajmuje się opieką nad pociechą, ale przecież też dba o piękną żonę, 42-letnią Małgorzatę. Jak bowiem opowiadał w "Świecie Gwiazd", ukochana słono zapłaciła za to, że się z nim związała. Choć Małgorzata i Karol wzięli ślub prawie siedem lat temu (dokładnie 10 sierpnia 2019 roku), ludzie do dziś piszą niemiłe rzeczy na jej temat.
"Jej głównie życzą źle. Ciągle ktoś do niej ma jakieś pretensje. Ilekroć się pojawi, to już zazdrosne panie - dość często starsze, ale nie tylko - wypominają jej, że się ze mną ożeniła, że pewnie ma jakiś interes" - utyskiwał Karol.
Przejmujące wyznanie Strasburgera. Opowiedział o samotności. "Jest rzeczą koszmarną"
Teraz Karol podzielił się równie przejmujący wyznaniem. Późnym wieczorem w sobotę w sieci pojawiła się bowiem zapowiedź programu Mariusza Szczygła "Rozmowy niewygodne", który emitowany jest co niedziela w TVP Info. Stacja z wypuszczeniem tego materiału zwlekała niemal do ostatniej chwili.
Tym razem gościem wybitnego reportażysty będzie właśnie Strasburger. Wydaje się, że rozmowa była bardzo szczera, a gość niezwykle się przed Szczygłem otworzył.
Już promujący program fragment sprawia, że ma się łzy w oczach. 78-latek opowiedział wprost o samotności. Jak stwierdził, jest to coś, co po prostu go przeraża.
"Trzeba natychmiast szukać, może nie partnera, ale być z kimś. Samotność jest - przynajmniej dla mnie - rzeczą koszmarną. Znam ludzi, którzy potrafią żyć samemu i jakoś jest im z tym nie najgorzej. Dla mnie nie. I to że się umówimy z kimś na kawę, nie oznacza, że to jest nasza zdobycz życiowa czy partner" - wyznał przejmująco Karol.
Potem jeszcze dodał:
"Należy szukać ludzi, szukać kontaktu. Jak mówią mędrcy, powinniśmy mieć kontakt fizyczny z kimś, on jest bardzo nam potrzebny. (...) Żebyśmy nie mieli poczucia samotności, że druga osoba jest oddalająca się. Powinniśmy kogoś przytulić raz, dwa razy dziennie. Bardzo ważne" - podsumował gospodarz "Familiady".
Zobacz także:
Strasburger zdobył się na trudne wyznanie. Musi pomagać mu żona
Nowe doniesienia ws. Strasburgera dotarły o świcie. Miał duże wątpliwości








