Marek Kondrat po 16 lata życia na emeryturze postanowił wrócić do pracy. Skłoniła go do tego propozycja zagrania w nowej ekranizacji "Lalki". Nieco wcześniej 74-latek już zdążył podjąć jedną przełomową decyzję - tę dotyczącą powrotu do kraju.
Jak się bowiem okazało, życie na hiszpańskiej prowincji to nie bułka z masłem, gdy ma się małą pociechę, która zaczyna edukację. Aktor wyznał w jednym z wywiadów, że nie było wyjścia i trzeba było wrócić, a dom w Hiszpanii najprawdopodobniej sprzedać.
To dlatego Marek Kondrat wrócił do aktorstwa
Dzięki temu Helenka może przebierać w najlepszych placówkach edukacyjnych, jej mama spełniać się jako projektantka, a tata wrócił do aktorstwa.
Jak wyznał podczas konferencji promujące adaptację powieści Bolesława Prusa, powrót na plan był dla niego ważny z jednego powodu:
"To była długa, osobista podróż. Uświadomiłem sobie również, że w pierwszej ekranizacji "Lalki" Wojciecha Hasa brał udział mój ojciec. (...) Kiedy to wszystko się połączyło, zrozumiałem, że właściwie nie ma żadnych argumentów przeciw" - wyznał przejmuąco Marek.
Od pewnego czasu o projekcie zrobiło się nieco ciszej. Właśnie okazało się, to typowa cisza przed burzą. Na oficjalnym profilu "Lalki" na Instagramie tuż przed weekendem pojawił się nowy wpis. Teraz wszystko stało się jasne.
Potwierdzone doniesienia ws. Marka Kondrata i "Lalki" dotarły przed weekendem. Zostały dwa miesiące. Podano dokładną datę
Twórcy ogłosili właśnie premierę kinową filmu, a do tego zaprezentowali oficjalny plakat promujący dzieło. Pojawili się na nim oczywiście grający Wokulskiego Marcin Dorociński i wcielająca się w Izabelę Łęcka - Kamila Urzędowska, ale wyróżniono także i Marka Kondrata, który jako trzeci z aktorów trafił na oficjalny plakat. To spory zaszczyt, ale zanosiło się od dawna, że tak ważna dla polskiego kina postać będzie traktowana w sposób wyjątkowy.
Z wpisu dowiadujemy się także, że do premiery kinowej zostały nieco ponad dwa miesiące. Data to bowiem 30 września.
"Miłość, która nie zna granic i ambicja, która nie zna ceny. "Lalka" powraca jako wielka filmowa opowieść o pragnieniach, rozczarowaniach i wyborach, które definiują ludzkie życie. Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska i Marek Kondrat spotykają się na wielkim ekranie w najbardziej wyczekiwanej premierze roku - epickiej ekranizacji kultowej powieści Bolesława Prusa. Film "Lalka" - tylko w kinach od 30 września" - czytamy pod zamieszczonym plakatem "Lalki".
Bez wątpienia tego dnia Marek Kondrat i jego żona Antonina Turnau będą mieli wielki powód do świętowania.
Zobacz też:
Późnym wieczorem nadeszły wieści ws. Kondrata. Dancewicz odniosła się do romansu sprzed lat
Wieści ws. Marka Kondrata dotarły we wtorek późnym wieczorem. Teraz już nikt nie ma wątpliwości









