Szczere wyznanie Kuby Badacha. "To są trudne rzeczy"
Kuba Badach jest dziś jednym z najpopularniejszych artystów w naszym kraju. Utalentowany muzyk - a prywatnie mąż Aleksandry Kwaśniewskiej - ma obecnie wyjątkowo intensywny czas. Pod koniec zeszłego roku wydał płytę, którą tworzył wraz ze swoją ukochaną żoną.
Nowy rok zaczął się dla artysty wyjątkowo intensywnie. Od początku stycznia piosenkarz koncertuje w ramach trasy "Jazzy Christmas". Wydarzenia cieszą się dużą popularnością, a fani muzyka komplementują jego występy w mediach społecznościowych.
Pierwszy styczniowy koncert piosenkarz zagrał w Krakowie, a tuż później udzielił krótkiego wywiadu, w którym podzielił się wrażeniami z wydarzenia. Kuba Badach potwierdził gorzkie doniesienia:
"To są trudne rzeczy. Zagranie pierwszego takiego koncertu, gdzie wszystko już jest w tempo, to są, to jest potwornie eksploatująca rzecz" - powiedział na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych.
Kuba Badach rozwiał wszelkie wątpliwości. Poruszenie w komentarzach
W dalszej części wypowiedzi piosenkarz zaznaczył, że po zejściu ze sceny towarzyszą mu ogromne emocje:
"Na razie głowa mi paruje, muszę sobie przeanalizować parę rzeczy. Publiczność świetna (…)" - wyznał artysta przyznając, że ogromnie cieszy się, kiedy widownia jest pełna.
"(…) To, że była cała sala i ludzie tak pięknie reagowali, mieliśmy owację na stojąco, to jest… lepszej nagrody nie ma dla muzyków" - podsumował.
Szczere wyznanie Kuby Badacha natychmiast wywołało duże poruszenie w sieci, co najlepiej widać po komentarzach:
"Fantastyczny, niezwykle charyzmatyczny facet. Nieustająco się zachwycam";
"Lubię Pana słuchać jak mówi i jeszcze bardziej lubię jak Pan śpiewa";
"Cudownie Panie Kubo, jest Pan wspaniałym artystą i do tego niesamowicie inteligentnym i kulturalnym oraz przystojnym mężczyzną. Uwielbiam Pana słuchać";
"Super utalentowany muzyk, z klasą i fantastycznym poczuciem humoru" - pisali.
ZOBACZ TAKŻE:
Tak Badach traktuje swoich pracowników. Ola szybko zareagowała
Kwaśniewska drżała do końca, a tu jest. Żona Badacha przekazała radosne wieści. "To już pewne"








