Kontynuacja "Nigdy w życiu" coraz bardziej realna. Zaczęło się kilka dni temu
Pod koniec ubiegłego roku Katarzyna Grochola niespodziewanie ogłosiła w sieci, że kończy prace nad kontynuacją losów Judyty. Fani pisarki i jej bohaterki byli zachwyceni, ale też od razu wzrósł ich apetyt na więcej.
Już pod wspomnianym wpisem na Instagramie pojawiły się pytania o ekranizację. I nic dziwnego - w końcu ta z 2004 roku cieszy się dzisiaj absolutnie wyjątkowym statusem. Niedługo później autorka oryginału potwierdziła, że produkcja jest absolutnie realna, a i ona sama w roli głównej nie wyobraża sobie nikogo innego, jak tylko Danutę Stenkę.
"Nigdy w życiu bym nie powiedziała, że nigdy w życiu kontynuacji 'Nigdy w życiu'" - skomentowała potem aktorka w wywiadzie dla Telemagazynu.
Jak wynika z wpisu Grocholi, kilka dni temu rozpoczęły się zdjęcia do filmu. Teraz natomiast wyszły na jaw kolejne szczegóły. Co za wieści!
Potwierdziły się doniesienia ws. Danuty Stenki. Zwlekano z tym parę miesięcy, a tu nagle takie wieści
Na ten moment nie ujawniono jeszcze innych członków obsady. A ta w oryginale była przecież doborowa. Na ekranie wystąpili wówczas m.in. Joanna Brodzik, Jan Frycz, Marta Lipińska, Rafał Królikowski, Kinga Preis czy Katarzyna Bujakiewicz.
"Super Express" potwierdził jednak, że w scenariuszu na pewno powrócą Tosia i Adam, czyli córka i ukochany Judyty. A to oznaczałoby coraz większe szanse na angaż Joanny Jabłczyńskiej i Artura Żmijewskiego, czyli pierwotnych odtwórców wspomnianych postaci.
Na razie nic nie jest jednak przesądzone. Ale o ile aktor nie wypowiadał się publicznie na temat głośnego powrotu uwielbianej przez czytelników i widzów historii, o tyle jego wspomniana młodsza koleżanka po fachu powiedziała wprost, co o tym sądzi.
"Wiesz co, nie będę ukrywać, że to by było spełnienie marzeń i snów, bo (...) wspaniale wspominam pierwszą produkcję. Jeżeli wraca stary skład, to mam nadzieję, że i do mnie telefon zadzwoni. Nie będę się tu krygować i udawać, że nie, bo byłoby to naprawdę coś niesamowitego" - zadeklarowała w rozmowie z Kozaczkiem nawet jeszcze przed przeczytaniem nowej książki Grocholi.
Choć lista zatrudnionych nazwisk nie jest znana, to podano już wstępną datę premiery!
Wyjaśniło się ws. kontynuacji hitu ze Stenką. Wiadomo już, kiedy premiera
Cierpliwość fanów z pewnością i tak zostanie wystawiona na próbę, ale wstępne szacunki co do terminu są i tak dość optymistyczne. Jeśli chodzi o wejście tytułu do kin, najbardziej realna wydaje się w tym momencie jesień 2027 roku.
Co ciekawe, twórcy zastrzegają, by nie traktować owej produkcji jako bezpośredniej kontynuacji powieści z początku lat 2000.
"Chcę, żeby był to film ciepły, inteligentny i lekki w formie, oparty na prawdziwych emocjach" - przekazał "Super Expressowi" reżyser filmu, Greg Zglinski.
Jednocześnie pojawiła się też nadzieja na powstanie całej ekranowej serii.
"Film daje możliwości nakręcenia kolejnej części. Jeśli się spodoba, to będę gorąco namawiać, by Kasia napisała kolejny scenariusz. Tym bardziej, że książka już się pisze" - poinformowała z kolei scenografka Anna Seitz-Wichłacz.
Zobacz też:
Grochola bez ogródek o kontakcie z byłym zięciem. Mało kto wiedział, jak jest naprawdę
Danuta Stenka chciała zerwać umowę "Nigdy w życiu". Mało kto wiedział, co działo się na planie
Foremniak po latach wyznała prawdę o relacji ze Żmijewskim. Tak było na planie "Na dobre i na złe"








