Potwierdziły się doniesienia się ws. małżeństwa Kurków. A jednak
Bartosz Kurek i Anna Kurek to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych i najbardziej lubianych par w polskim sporcie. Z okazji 6. rocznicy ślubu oraz dekady wspólnego życia, sportowe małżeństwo pojawiło się po raz pierwszy razem w telewizji. Na kanapie śniadaniówki TVN uchylili rąbka tajemnicy i opowiedzieli o kulisach swojej relacji, wyznając m.in., od jakiego podstępu zaczęła się ich miłość.
Wszystko wyszło na jaw po 6 latach od ślubu Bartosza i Anny Kurków. Niezwykłe wyznanie na wizji
Początki ich znajomości brzmią jak scenariusz komedii romantycznej. Bartosz Kurek sprytem zdobył numer do siatkarki od kierownika żeńskiej reprezentacji, po czym zadzwonił do niej z nietypową prośbą o autograf.
"Byłam na zgrupowaniu w Szczyrku i pewnego dnia ktoś do mnie dzwoni i przedstawia się: hej, to Bartek Kurek, mam taką sprawę, bo potrzebuję koszulkę twoją z autografem dla córki kolegi" - mówił siatkarz.
Mimo że Anna chciała wysłać koszulkę pocztą, Bartek zignorował ten pomysł, bo jego prawdziwym celem było spotkanie na żywo. Szybko wyszło na jaw, że cała akcja była jedynie pretekstem do nawiązania kontaktu.
"Spotkaliśmy się pewnego popołudnia niedzielnego i oczywiście przekazałam tę koszulkę i mówię: do widzenia. Natomiast Bartek bardzo chciał się odwdzięczyć więc zaprosił mnie na kawę no i poszliśmy na tą kawę - kontynuowała."
Z biegiem lat oboje musieli nauczyć się wzajemnej komunikacji i docierania swoich charakterów. W ich związku to kapitan reprezentacji Polski dba o to, by żaden problem nie został zamieciony pod dywan.
"Ania to jest u nas ta osoba mocno stąpająca po ziemi, ja jestem gadułą, jestem takim gościem, tak wychowanym przez moją mamę, że jeżeli mamy jakieś nieporozumienie, to trzeba na ten temat gadać" - mówił Bartek.
Ważnym etapem w ich życiu był również powrót Anny do zawodowej siatkówki po dłuższej przerwie. Para znalazła sposób, by łączyć pasję ze wspólnym życiem w Japonii.
"Zdecydowałam się wrócić do gry w Nysie, ponieważ nadarzyła się taka okazja (...). Potem Tokio, też klub Bartka wyszedł z taką pomocą, że zorganizowali po prostu drużynę, w której mogłam wziąć udział i grać, no i gramy razem tak naprawdę" - mówiła siatkarka.
Potwierdziły się doniesienia ws. małżeństwa Kurków. To musiało się tak skończyć
W rozmowie nie brakowało też trudniejszych i niezwykle osobistych wątków. Anna Kurek przez 6 lat miała przerwę w zawodowym graniu, aby towarzyszyć mężowi w jego zagranicznych kontraktach. Siatkarka stanowczo sprzeciwia się jednak nazywaniu tej decyzji "poświęceniem".
"Faktycznie zrezygnowałam z grania po to, żebyśmy byli razem, ale ja też nie lubię tego określenia "poświęcenie", bo to też stawia Bartka w takiej sytuacji, że on musi mi się odwdzięczyć, że jest mi coś winien przez to. Postawiałam na nas, na rodzinę po prostu" - podsumowała Anna w "Dzień Dobry TVN".
Zobacz też:
Żona Bartosza Kurka potwierdziła najgorsze. Przed nią ciężkie chwile
Takie wieści tuż po meczu. Żona Bartosza Kurka podjęła ostateczną decyzję. To już oficjalne
Tuż przed weekendem potwierdziło się ws. małżeństwa Kurków. To musiało się tak skończyć








