Wiesław Gołas był wybitnym aktorem. Widzowie zapewne pamiętają go z występów w takich produkcjach jak "Czterej pancernych i pies", czy "Kapitan Sowa na tropie", "Brunet wieczorową porą", czy "Czterdziestolatek".Artysta za życia żył niezwykle skromnie i taki też będzie jego pochówek. Jak informuje "Super Express", rodzina nie zgodziła się, by aktor spoczął w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach.
Rodzina Wiesława zdecydowała, że aktor nie zostanie pochowany w Alei Zasłużonych - powiedział tabloidowi przyjaciel rodziny.
Artysta zostanie pochowany we wtorek, 14 września, na Cmentarzu Powązkowym w Warszawie w rodzinnym grobie. Jak dodaje "Fakt", msza żałobna odbędzie się kościele pw. Św. Karola Boromeusza.
Wiesław był wielkim aktorem, którego kochały miliony. I choć mógłby odcinać kupony od swojej sławy, żył bardzo skromnie. Miał skromnie urządzone mieszkanie, nie jeździł drogimi autami. Był bardzo skromnym człowiekiem i tak też chciał zostać pochowany - czytamy w "Super Expressie".
Wiesław Gołas prawie rok temu przeszedł udar, a na początku września ponownie trafił do szpitala. Pogotowie zabrało go Domu Artystów w Skolimowie.










