Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Pogrzeb ojca Krzysztofa Rutkowskiego. Niecodzienne sceny na cmentarzu

Firmowe auto w roli karawanu, obstawa złożona z umundurowanych pracowników biura detektywistycznego, wyjące syreny, "serce z chmur" i utwór Vangelisa - w takich okolicznościach Krzysztof Rutkowski (59 l.) żegnał zmarłego niedawno ojca.

Krzysztof Rutkowski w sierpniu przeżył jeden z najszczęśliwszych dni w swoim życiu - ożenił się z wieloletnią partnerką, Mają. Niestety, niedługo później na świeżo upieczonych małżonków spadł ogromny cios. We wrześniu zmarła mama "detektywa". 

Reklama

To nie koniec przykrych wieści. Niedawno odszedł ojciec Rutkowskiego. Synowa żegnała go za pośrednictwem Facebooka. "Tak bardzo będzie Nam Ciebie brakować... Twojego żartu, humoru, a przede wszystkim Twojego ciepła i miłości" - pisała Maja obok zdjęcia z teściem i synem.

16 listopada odbył się pogrzeb Jerzego Rutkowskiego. "Został dziś z honorami odprowadzony na miejsce wiecznego spoczynku. Kiedy jego trumna została złożona w grobie ukochanej żony Urszuli - mamy Krzysztofa Rutkowskiego - na niebie pojawiło się serce z chmur" - czytamy w opisie wideo z uroczystości.

Na filmie widać, że podczas pogrzebu doszło do dość niecodziennych scen. Trumna z ciałem zmarłego nie była przewożona w - jak to zwykle bywa - karawanie pogrzebowym. Została za to przetransportowana w... bagażniku firmowego samochodu "detektywa", Rutkowski Patrol. Auto poruszało się w obstawie innych pojazdów. Nie zabrakło też eskorty pracowników Rutkowskiego. Panowie założyli mundury i kominiarki, mieli też przy sobie atrapy (?) broni.

"Chciałem cię pożegnać razem z przyjaciółmi, którzy przyjechali tutaj tak trochę z twojego świata. Zawsze lubiłeś benzynę, zapach benzyny, spalin, samochody - to było twoje życie. Ci ludzie, którzy tutaj dzisiaj są, którzy żegnają ciebie, pamiętali będą ciebie na zawsze. Spoczywaj w pokoju" - mówił nad mogiłą rodziców Krzysztof. 

Gdy ciało jego ojca było składane do grobu, zabrzmiały syreny, a z głośników puszczono utwór "Conquest of Paradise Extended". Rodzina zebrała kondolencje.

***
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Rutkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje