Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Pogrzeb Księcia Filipa: Królowa Elżbieta II ociera łzę...

Wzruszający momentu uchwycono, gdy Królowa Elżbieta II w drodze do kaplicy podróżowała za trumną Księcia Filipa. Choć wielu przepowiadało, że nie pokaże po sobie żadnych emocji, Królowa podczas ostatniej drogi swojego męża była bardzo poruszona.

Pogrzeb Księcia Filipa, który rozpoczął się w sobotę, 17 kwietnia o 15:30 w katedrze Św. Jerzego, miał bardzo kameralny charakter. Za trumną Księcia szli jedynie najbliżsi, wśród nich między innymi Książę Karol, oraz jego synowie - William i Harry. Królowa Elżbieta II jechała wraz z kobietą do towarzystwa autem, ze względu na podeszły wiek nie była wstanie iść pieszo całą drogę. To w samochodzie zaobserwowano jedyny objaw emocji, na jaki mogła się zdobyć. Otarła łzę chusteczką i pochyliła głowę, zapewne zbierając siły na uczestnictwo w nabożeństwie. Musiało być dla niej szczególnie trudne, bo ze względów bezpieczeństwa w kaplicy siedziała sama, odseparowana od reszty rodziny.

Reklama

Maciej Radziwiłł (herbu Trąby), finansista pochodzący z arystokratycznego rodu wnuk Konstantego Mikołaja Radziwiłła, w rozmowie z "Faktem" przekonywał, że Królowa nie pokaże żadnego żalu. "Nie spodziewałbym się po niej bardzo wylewnego demonstrowania żalu po mężu. Myślę, że zachowa wielką powściągliwość w okazywaniu uczuć. Taka też jest. Ale trzeba powiedzieć, że w kręgach arystokratycznych nadmierne okazywanie emocji nie jest zgodne z obowiązującym stylem bycia" - przekonywał. Otóż okazuje się, że może powinien swoje pomysły zachować dla siebie. 

Książę Filip zmarł 9 kwietnia, w wieku 99 lat. Był mężem Królowej Elżbiety II od 1947 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »