Staszczyk odwołał koncerty T. Love
Muniek Staszczyk odwołał część kwietniowych koncertów grupy T.Love. W oficjalnym oświadczeniu zaznaczył, że nie odbędą się występy zaplanowane na 9 kwietnia w Toruniu oraz 10 kwietnia w Bydgoszczy.
"Z przykrością informujemy, że koncerty zaplanowane 9 kwietnia w Toruniu oraz 10 kwietnia w Bydgoszczy nie odbędą się z przyczyn niezależnych od nas i organizatora. Zwrot biletów możliwy jest w punktach zakupu" - najpierw przekazano w oficjalnym komunikacie.
"W obu miastach pracujemy już nad nowymi terminami i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli się nimi z Wami podzielić" - dodano na stronie grupy.
Menadżer T.Love wściekł się po pytaniu o odwołane koncerty. "Nie będę tego komentował"
Na tym sprawa się nie skończyła. Plejada zapytała menadżera zespołu o powody decyzji i, o dziwo, spotkała się z zaskakująco bezpośrednią odpowiedzią.
Menadżer T. Love nie krył poirytowania.
"Nie będę tego komentował. Już wszystko, co mieliśmy do powiedzenia, powiedzieliśmy. Wszystko jest napisane na stronie zespołu" - miał powiedzieć Bodek Celiński.
Staszczyk zabrał głos po radykalnej decyzji. Wciąż to ukrywa
W sprawie interweniował również sam Muniek Staszczyk, który dla złagodzenia całej sytuacji zwrócił się do fanów z zaproszeniem na kolejny koncert zespołu.
Nie wspomniał jednak o tym, dlaczego w ostatniej chwili odwołał przypadające na najbliższy weekend koncerty.
"Już niedługo 11 kwietnia zagramy po raz kolejny w klubie Bogart. Tym razem w ramach trasy promującej nasz najnowszy studyjny album 'Orajt'. Więc będzie orajt, musi być orajt. Czekamy na was" - powiedział muzyk.
Zobacz także:
Kolejna afera wokół Muńka Staszczyka. Menadżer zabrał głos po odwołaniu koncertów
Z początkiem roku wyszło na jaw, ile polskie gwiazdy zarabiają na przebojach. W grę wchodzą miliony
Wymowny ruch Sidneya Polaka po odejściu z T.Love. Wyszło na jaw późnym wieczorem








