Grzeszczak występuje od 18 lat. Przeszła długą drogę
Za początek kariery Sylwii Grzeszczak można uznać 2008 rok, kiedy to wraz z Liberem wydała album "Ona i on". W następnych latach powstały trzy kolejne płyty, a raper stał się nieodłączną częścią jej życia - zarówno prywatnego, jak i zawodowego.
Od tego czasu sporo się zmieniło. Wokalistka wciąż jest aktywna, tworzy, koncertuje i udziela wywiadów, ale nie jest już z Marcinem Piotrowskim.
Para, która wciąż wspólnie wychowuje 10-letnią Bognę, we wrześniu 2023 roku poinformowała o rozstaniu. Dziś znowu są w szczęśliwych związkach; ona z Maciejem Buzałą, byłym partnerem Blanki Lipińskiej.
Grzeszczak chyba znowu mogła poczuć spokój - w końcu spełnia się w miłości i w pracy, która od najmłodszych lat jest jej wielką pasją.
37. urodziny, które obchodziła we wtorek, 7 kwietnia, skłoniły ją jednak do gorzkich przemyśleń. Tego ludzie o niej nie wiedzieli.
To nie były tylko plotki ws. Sylwii Grzeszczak. Nagle sama ogłosiła. "Niczego nie żałuję"
W wyjątkowym dla siebie dniu piosenkarka pochwaliła się na InstaStories bukietem czerwonych róż od ukochanego, a później udostępniła życzenia i zdjęcia od znajomych.
Wreszcie i sama pokazała się w lustrze. Odziana w lekką różową kurtkę, czarną czapkę z daszkiem i jasne jeansy podzieliła się refleksją.
"Każda sekunda w życiu jest tak bardzo ważna dla mnie. Doceniam te 37 lat i niczego nie żałuję" - obwieściła, dodając na koniec uśmiechnietą emotkę.
A na następnym kafelku kontynuowała swój wywód.
Okazuje się, że kiedyś gwiazda nie znosiła dnia swoich urodzin. Przypominał jej bowiem tylko o kolejnym roku osamotnienia i smutku. To była cena dążenia do perfekcji w kierunku, który obrała...
Nikt nie wiedział, przez co przeszła Grzeszczak. Wiele ją to kosztowało
Jako absolwentka szoły muzycznej I i II stopnia w Poznaniu planowała zostać zawodową pianistką, co wiązało się z wieloma wyrzeczeniami.
"(...) Spędzałam w swoich czterech ścianach mnóstwo godzin, lat... Tym samym nie miałam czasu na relacje z ludźmi. Ale tego dowiadywałam się co roku, za każdym razem, kiedy szłam po swój cel dalej i dalej... Za każdym razem tego dnia leciała mi również łza... chyba tęsknoty za ludźmi. Droga do sukcesu często kosztowała mnie wiele" - wyznała szczerze w sieci.
Dopiero kiedy skończyła 30 lat, postanowiła zmienić swoje podejście.
"Zmieniłam całe swoje życie prywatne i zaczęłam żyć świadomie, kroczek po kroczku (...), ale warto było. Doceniam każdą sekundę swojego życia i niczego nie żałuję. Gdziekolwiek to życie mnie doprowadzi, cieszę się z każdej sekundy. Dziś leci mi łezka wzruszenia, ale nie zapominam o tamtej dziewczynie" - napisała, nawiązując na końcu do tytułu własnej piosenki (sprawdź!).
Zobacz też:
Po latach wyszła na jaw prawda ws. przeszłości Grzeszczak. "To była ogromna lekcja"
Grzeszczak nie mogła milczeć ws. eksmęża. Przyznała wprost. "Przerażało mnie to"
Grzeszczak niespodziewanie zabrała głos ws. "Tańca z Gwiazdami". Sam Maserak chce jej udziału








