Kamil Durczok zmarł 16 listopada 2021 roku. Jego śmierć była ogromnym zaskoczeniem niemalże dla wszystkich. Wiadomo było, że od dłuższego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi, ale nikt chyba nie przypuszczał, że finał będzie tak dramatyczny.
Dziennikarz został pochowany 19 listopada na cmentarzu w Katowicach. Prezenter najważniejszych stacji telewizyjnych spoczął w rodzinnym grobie. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się o godzinie 9:00 w kościele pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy w Katowicach-Kostuchnie. Urna z prochami została złożona na pobliskim cmentarzu.
Na prywatnej uroczystości głos zabrał brat dziennikarza, Dominik Durczok, a żałobnikom towarzyszyła orkiestra górnicza. Wzruszający był również akompaniament polskiego kompozytora Józefa Skrzeka, który grał na organach.
Kilka dni przed pogrzebem Kamila Durczoka, jego brat zaapelował do mediów, aby uszanowały wolę rodziny i nie dokumentowały uroczystości pogrzebowych.
Wolą moją, jak i mojej rodziny, w związku z rodzinnym charakterem pogrzebu mojego brata Kamila Durczoka, oświadczam, że nie życzymy sobie udziału wszelkich mediów w tym wydarzeniu, a tym bardziej jakiegokolwiek jego dokumentowania. Bardzo prosimy o uszanowanie naszej decyzji - pisał brat.
Kamil Durczok zmarł w katowickim szpitalu w wieku 53 lat. Były dziennikarz Telewizji Polskiej, TVN i Polsat News był reanimowany w nocy z poniedziałku na wtorek, jednak jego życia nie udało się uratować. Przyczyną zgonu okazała się przewlekła choroba oraz zatrzymanie krążenia.
Zobacz też:
Ostatnie słowa Kamila Durczoka w sieciKamil Durczok nie żyje. Jego burzliwe życie było wypełnione skandalami
Kulisy burzliwego związku Durczoka z Oleś. Dlatego się rozstali...



Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl








