Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Piotr Skarga po emisji serialu "W labiryncie" musiał wyjechać z Polski

Piotr Skarga (68 l.) rozpoznawalność zawdzięcza serialowi Pawła Karpińskiego "W labiryncie", pierwszej polskiej telenoweli emitowanej na przełomie lat 80. i 90. Niestety, okres po zakończeniu zdjęć aktor nie wspomina najlepiej...

Kiedy pan poczuł, że droga, którą wybrał, jest tą właściwą?

Reklama

Piotr Skarga: - Do tej pory mam wątpliwości, czy dobrze wybrałem...

Czy w latach świetności serialu "W labiryncie" czuł się pan gwiazdą?

- Ten serial oglądała cała Polska. Pamiętam taką sytuację w Zakopanem: idę Krupówkami, naprzeciwko mnie wycieczka licealistek. Gdy mnie minęły, usłyszałem histeryczny krzyk, jakby co najmniej Beatlesi przyjechali do Polski. Zaczęły biec za mną, więc uciekłem do hotelu Giewont. Wszyscy bohaterowie tego serialu byli szalenie popularni. No, ale każdy kij ma dwa końce.

Co było na drugim końcu kija?

- Gdy "Labirynt" się skończył, nikt nie chciał mnie zatrudnić. Mówili mi: "Za bardzo się kojarzysz z doktorem Durajem". W efekcie pojechałem do Norwegii, murowałem domy, odnawiałem szkoły. Jak wróciłem, miałem pecha - spadł kurs dolara. Więc kolejne trzy lata pracowałem jako kelner. Z czasem zacząłem jeździć z przedstawieniami, pojawił się serial "Pensjonat pod Różą", potem "Bulionerzy", "Czas honoru"...

Z czym najbardziej kojarzy się praca w "W labiryncie"?

- Z dyskoteką. Z Jankiem Jankowskim co tydzień, a nawet częściej, bywaliśmy w klubach studenckich, w Remoncie albo w Parku. Wtedy poznałem moją Beatkę. Pokochaliśmy się i jesteśmy ze sobą już 27 lat.

Szczęśliwy człowiek...

- Nie narzekam. Mam fajne mieszkanie, uroczą partnerkę, mamy przemiłą kotkę Jolę. Znaleźliśmy ją, bliską śmierci, niedaleko naszej działki. Zabraliśmy ją do domu z wielką obawą, bo nasza suczka husky nie tolerowała kotów. Ale z tym kociakiem spała w jednym legowisku. Jola wita nas w drzwiach, wywraca się na plecy, każe się głaskać, przytula się, całuje, a podczas zabawy aportuje gumkę-frotkę. Stale nam towarzyszy i daje wiele czułości.

Rozmawiała : Ewa Jaśkiewicz

Cały wywiad z Piotrem Skargą w najnowszym numerze "Życia na Gorąco. Retro"!

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Skarga | W labiryncie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje