Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

​Piotr Adamski: Słynny "polski hydraulik" wraca do show-biznesu! Co robił przez ostatnie lata

W 2005 roku cała Francja zakochała się w pięknej twarzy i umięśnionym ciele 21-letniego Piotra Adamskiego, który - przebrany za "polskiego hydraulika" - zachęcał do odwiedzenia naszego kraju hasłem: "Zostaję w Polsce, przyjeżdżajcie licznie". O modelu znad Wisły pisały najpoważniejsze francuskie magazyny... Dziś Piotr w niczym już nie przypomina przystojniaka z plakatu Polskiej Organizacji Turystycznej i reklamy środka do udrażniania rur. Czym się zajmuje?

Zanim pochodzący z Bydgoszczy Piotr Adamski został modelem, uważał, że bycie modelem to... obciach. Marzył o pracy informatyka, a jego największą pasją była matematyka. Pewnego dnia, a był już wtedy absolwentem studium hotelarstwa i turystyki i przygotowywał się do egzaminów na studia informatyczne, znajomi namówili go, by zgłosił się do konkursu Mister Poland 2003. 

Znalazł się w gronie dwudziestu finalistów i, choć nie zdobył żadnego tytułu, zwrócił na siebie uwagę znanej agencji reklamowej i zdobył swój pierwszy kontrakt.

Z dnia na dzień został gwiazdą

Traf chciał, że Polska Organizacja Turystyczna szukała właśnie modela, który mógłby użyczyć swojej twarzy i ciała... robotnikowi znad Wisły - sympatycznemu, nieszkodliwemu i przede wszystkim nie mającemu zamiaru wyjeżdżać z kraju "za chlebem". 

Reklama

Polska została akurat członkiem Unii Europejskiej i Europejczycy, a zwłaszcza Francuzi, obawiali się, że "hydraulicy z Polski" odbiorą pracę ich rodakom. 20-letni wówczas Piotr Adamski wygrał casting i trafił na plakaty, które zrobiły prawdziwą furorę. Francuzki wprost oszalały na punkcie przystojnego "polskiego hydraulika".

Piotr z dnia na dzień został gwiazdą, nic więc dziwnego, że stacja TVN natychmiast zaprosiła go do udziału w "Tańcu z gwiazdami". Niestety, Piotr Adamski i partnerująca mu Blanka Winiarska odpadli jako pierwsi uczestnicy drugiej edycji show.

Od modelingu do... finansów

Po "Tańcu z gwiazdami" Piotr ponownie wcielił się w "hydraulika", ale tym razem nie reklamował Polski, lecz środek do udrożniania rur. 

Później był też twarzą kampanii promującej armaturę łazienkową, a pracę modela łączył ze studiami w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, podczas których zgłębiał "metody ilościowe w ekonomii" i rozpracowywał "systemy informatyczne".

Pod koniec 2008 roku Piotr uznał, że nie jest jednak stworzony do bycia gwiazdą i zniknął z show-biznesu. Zajął się... doradztwem finansowym.

Masa już jest, czas na rzeźbę

Rok temu Piotr Adamski zdecydował się założyć konto na Instagramie i przypomniał się byłym fanom. W obrośniętym tłuszczykiem brodatym miśku niewiele osób rozpoznało "polskiego hydraulika". Będąc u szczytu popularności wyglądał przecież jak młody bóg!

37-letni Piotr Adamski nie kryje, że chciałby znów pracować w modelingu. Wiosną tego roku zagrał w pierwszej po długiej przerwie reklamie. Na planie partnerował Maciejowi Stuhrowi. 

Kilka tygodni później pochwalił się w sieci powrotem do studia filmowego. Wszystko wskazuje na to, że jako model i celebryta nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!

Prywatnie Piotr związany jest z modelką Igą Kozłowską. Dziewczyna ogłosiła niedawno na swych profilach w mediach społecznościowych, że w ich życiu szykują się spore zmiany.

"Jeszcze chwila, jeszcze momencik" - napisała pod romantycznym zdjęciem z ukochanym i oznaczyła je hasztagami sugerującymi, że wkrótce zostanie żoną Piotra.

Zobacz też:

Koniec świata już wkrótce. Przerażająca wizja amerykańskiego mistyka

Grzegorz Ciechowski: mija 20 lat od śmierci artysty. Walka o spadek trwała latami

Wojciech Cejrowski stanął na żółwiu. Eksperci krytykują

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Piotr Adamski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »