Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Piasek: Jestem maminsynkiem

Dlaczego dotąd nie odciął pępowiny i ciągle jest sam?


Reklama

Ostatnio lista zawodowych osiągnięć Andrzeja "Piaska" Piasecznego (41 l.) wzbogaciła się o kolejne dwie pozycje - wygraną w "Bitwie na głosy" oraz płytę "Zimowe piosenki", którą nagrał wspólnie z Sewerynem Krajewskim.

Nie mogło być inaczej skoro kciuki za powodzenie obu przedsięwzięć trzymała jego ponad 70-letnia mama, a zarazem największa fanka. Dziś ich relacje są świetne. Ale nie zawsze tak było...

W dzieciństwie jego starszy brat lgnął do taty, z kolei dla niego całym światem była mama. "Kiedy konflikty przybierały na sile, chowałem się pod maminą spódnicę. Tam przeczekiwałem niebezpieczeństwa" - wspomina w jednym z wywiadów.

 W trzeciej klasie podstawówki na akademii z okazji Dnia Matki odważył się po raz pierwszy zaśpiewać publicznie. Jego mama była zachwycona. Natychmiast zagadała nauczyciela muzyki, który prowadził w szkole zespół i wkrótce jej syn rozśpiewał się na dobre.

Daleki był jednak od zachwytu, bo w grupie śpiewały same dziewczynki. W szkole średniej też nie było lepiej, choć już nie przez dziewczyny, tylko... mamę, nauczycielkę biologii pracującą w jedynym w Pionkach koło Radomia liceum, w którym się uczył.

"Raz wpadła na pomysł, by wywołać mnie do tablicy. Zaczęła mi zadawać pytania, a ja byłem nieprzygotowany. Obraziłem się na nią śmiertelnie" - wspomina Piasek.

Chociaż już w czasie studiów uniezależnił się finansowo, pępowiny łączącej go z matką nie odciął. W zasadzie nie zrobił tego do dzisiaj. Nie mają przed sobą tajemnic, świetnie się rozumieją, mają te same charaktery i pogodne usposobienie.

Obydwoje są bałaganiarzami i uparciuchami. Lubią wspólnie gotować: ona pomidorówkę, on coś hinduskiego. Bywa, że między nimi iskrzy, szczególnie wtedy, gdy mama próbuje wprowadzić swoje porządki w jego przydomowym ogrodzie pod Kielcami albo komentuje czarny kolor ścian w sypialni.

Na szczęście teraz to on bardziej angażuje się w jej życie - wybiera ubrania, zabiera na dalekie wakacje, koncerty... Od kiedy zmarł ojciec Andrzeja, czuje się za mamę ogromnie odpowiedzialny. I nie wstydzi się powiedzieć: "Jestem maminsynkiem".

Posłuchaj płyty "Zimowe piosenki" TUTAJ

Iza Kraft

nr 50/2012

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Piaseczny | matka | homoseksualizm | gej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »