Swoją pierwszą żonę - aktorkę Barbarę Winiarską - Paweł Wawrzecki poznał w 1971 roku. Oboje walczyli wtedy o miejsce na liście przyjętych na studia aktorskie w warszawskiej PWST.
Spodobali się sobie od pierwszego wejrzenia.
"Usłyszałem śmiech, jakiego nigdy wcześniej nie słyszałem. Rozejrzałem się. Przy oknie stała dziewczyna w czapce z daszkiem. Kilka dni później zobaczyłem ją przed tablicą z wynikami. Dostała się. Ja też" - opowiadał w wywiadzie dla "Vivy!".
Zanim się w sobie zakochali, zostali przyjaciółmi
Na początku przyjaźnili się, ale wszyscy na ich roku spodziewali się, że kiedyś będą razem.
Pewnego dnia, a było bardzo mroźno, Paweł miał reprezentować szkołę teatralną w meczu piłkarskim Aktorzy vs. Dziennikarze. Wkraczając na boisko, dostrzegł siedzącą na trybunach, drżącą z zimna Basię. Podbiegł do niej, oddał jej swój szalik i rękawiczki. A wieczorem sam wylądował w łóżku z grypą.
Następnego dnia koleżanki oddelegowały Barbarę, by odwiedziła złożonego chorobą przyjaciela.
"Poszłam i zostałam" - cytowała jej słowa autorka książki "Dlaczego się kochają, czyli życie na różowo".
Do końca studiów byli nierozłączni, a cztery lata po dyplomie zdecydowali się stanąć na ślubnym kobiercu.
Paweł Wawrzecki uciekał przed problemami. "W teatrze łapałem oddech"
Gdy w grudniu 1981 roku Barbara Winiarska i Paweł Wawrzecki zostali rodzicami, nie mieli pojęcia, że ich córka jest chora. Lekarze poinformowali ich o tym, dopiero gdy Ania miała pół roku.
"Baśka ciągle pytała: 'Dlaczego? Dlaczego nas to spotkało? Dlaczego mnie, dlaczego ją?'. Dawano naszej córce kilka lat" - wspominał aktor po latach w rozmowie z "Vivą!".
Winiarska zrezygnowała ze wszystkich swoich marzeń i przez 24 godziny na dobę zajmowała się córką. Paweł natomiast pracował bez wytchnienia, żeby zarobić na utrzymanie rodziny.
Dopiero niedawno aktor wyznał, że uciekał z domu.
"W teatrze łapałem oddech" - powiedział Annie Jurksztowicz ze Złotej Sceny.
Ich córka była jeszcze mała, gdy Barbara i Paweł zdecydowali się wyprowadzić z malutkiego mieszkania.
Znaleźli stary, przedwojenny, nadający się do generalnego remontu dom na Boernerowie. Wierzyli, że tu będzie im łatwiej, a na pewno spokojniej.
Paweł Wawrzecki postanowił sam wyremontować dom. Wspierali go teściowie, a gdy brakowało pieniędzy, jeździł do Londynu i pracował jako stolarz.
Córka była, jest i będzie w centrum uwagi i troski aktora
Na początku lat 90. w życiu Wawrzeckiego pojawiła się Agnieszka Kotulanka. Sam powiedział żonie, że spędza z nią wieczory, a często także noce.
Aktor źle znosił to, że nikt ich nie odwiedza. Brakowało mu towarzystwa.
"Basia garnęła się do ludzi, ale tylko tych, którzy akceptowali Anię. Jak ktoś przyszedł, coś tam dowcipkował albo gadał o teatrze, ignorując nasze dziecko, to ona uważała to za stratę czasu. W końcu znajomi przestali przyjeżdżać" - wyznał "Pani".
Barbara Winiarska przez kilka lat znosiła to, że jej mąż prowadzi podwójne życie. Wiedziała, że Paweł nie zostawi Ani, a więc także jej.
Aktorka - znana m.in. z roli kioskarki handlującej mięsem w kultowym "Misiu" - miała 50 lat, gdy podczas wakacji w Kołobrzegu nagle straciła przytomność z powodu wylewu. Trzy tygodnie później - 18 września 2002 r. - odeszła.
Trzy lata później Paweł Wawrzecki zaproponował Agnieszce Kotulance, by zostali prawdziwą rodziną, ale gwiazda "Klanu" bała się wziąć odpowiedzialność za Anię. Rozstali się.
Niedługo potem aktor spotkał kobietę, która pokochała i jego, i jego córkę. W 2009 r. ożenił się z mieszkającą w Chicago lekarką Izabelą Roman.
Anna Wawrzecka ma już 44 lata. Paweł napisał niedawno, że była, jest i będzie w centrum jego uwagi i troski.
Źródła:
1. Wywiady z P. Wawrzeckim: "Viva!", "Nowości", "Pani"
2. Książka K. Gucewicz "Dlaczego się kochają czyli życie na różowo", wyd. 1995
3. Podcast "Złota Scena. Legendy show-biznesu", odc. z udz. P. Wawrzeckiego (styczeń 2025)
Zobacz też:
Paweł Wawrzecki świętuje urodziny za oceanem. W gronie najbliższych zabrakło ukochanej żony
Wawrzecki ma dość plotek na swój temat. Nie wytrzymał, postawił sprawę jasno








