Odbyła się już premiera szumnie zapowiadanego trzeciego sezonu programu "Królowa przetrwania". Reality show od początku wzbudza duże emocje - uczestniczki mierzą się nie tylko z trudnymi warunkami, ale też z napięciami w grupie i własnymi słabościami. Jedną z bohaterek najnowszej edycji jest Maja Rutkowski.
Tuż po emisji pierwszego odcinka celebrytka postanowiła odnieść się do tego, jak została przedstawiona w programie. W rozmowie z Jastrząb Post nie ukrywała rozczarowania montażem swojej prezentacji.
Maja Rutkowski niezadowolona z montażu "Królowej przetrwania"
Wejście Rutkowski w "Królowej przetrwania" zostało bowiem pokazane głównie przez pryzmat jej relacji z mężem, Krzysztofem Rutkowskim. W materiale skupiono się na fragmentach, w których celebrytka mówiła o znanym detektywie bez licencji. Jak twierdzi, z wielogodzinnego nagrania wykorzystano jedynie kilka sekund.
"Trochę jestem tą zapowiedzią i przedstawieniem mnie zawiedziona, bo nagrywaliśmy to około 2 godziny, a tam są tylko sekundy. Trochę, a nawet nie trochę, bo bardzo mi się nie podobało… (…) Ale rozumiem, to jest program rozrywkowy. (…) Bardzo mi się nie podoba moja prezentacja, bo dużo tam powiedziałam, a trochę zostałam wyśmiana" - wyznała szczerze.
Maja Rutkowski oceniła, że montaż produkcji nie wpłynął na jej korzyść i sprawił, że widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie innym świetle, niż się spodziewała.
"Nie gniewam się, ale powiem, że jestem rozczarowana i zażenowana. (...) Jest mi przykro po prostu… Myślę, że to jest nie fair" - podsumowała.
Zobacz też:
Oto lista uczestniczek "Królowej przetrwania". W 3. sezonie nie zabraknie znanych twarzy
Gwiazda "Królowej przetrwania" zostanie mamą. Sieć obiegła radosna nowina
Już wie, co zrobi po odejściu męża. Stanowcze słowa żony Rutkowskiego








