Paulina Gałązka, znana z filmów m.in "Sami swoi. Początek", "Fuks 2" oraz seriali "Znaki" i "Klangor", olśniewa jurorów i publiczność, odkąd tylko wyszła na parkiet 18. edycji "Tańca z gwiazdami".
Paulina Gałązka zachwyca w "Tańcu z gwiazdami"
Już walc wiedeński, który zatańczyła z Michałem Bartkiewiczem w pierwszym odcinku, został oceniony na 37 punktów, a potem było już tylko lepiej.
Dwa odcinku później Rafał Maserak, zapytany za kulisami, kto jego zdaniem poczynił do tej pory największe postępy, wymienił właśnie Gałązkę. Jak wyznał Pomponikowi:
"Zawsze powtarzam, że techniki ciężko nauczyć w ciągu trzech miesięcy. Po dzisiejszym odcinku mogę powiedzieć, że na pewno duże wrażenie wywołała i zachwyt Paulina Gałązka".
Paulina Gałązka we wszystkie wyzwania wkłada całe serce
Sama aktorka dała do zrozumienia reporterowi Pomponika, że nie potrafi zajmować się czymś na pół gwizdka, więc liczyła się z tym, że treningi całkowicie ją pochłoną. Jak wyznała, to pokłosie niemiłych uwag, z jakimi spotkała się na studiach aktorskich:
"Bardzo wielu profesorów we mnie nie wierzyło. Od kolegów ze studiów słyszałam, że jestem zbyt inteligentna, żeby być aktorką, bardzo dużo dziwnych rzeczy słyszałam na swój temat, to jest okropne".
W rezultacie tak się zawzięła, że w "Tańcu z gwiazdami" idzie jak burza. Doszło do tego, że gdy w najnowszym odcinku Iwona Pavlović przyznała jej "zaledwie" 8 punktów, zrobiło się nie lada zamieszanie.
Paulina Gałązka treningom poświęca cały swój czas
Gałązka nie ukrywa, że sukcesy na parkiecie mają swoją cenę. Jak wyznała Pomponikowi, najgorsze, że nie zdążyła nawet wypełnić PIT-u za zeszły rok:
"Nie mam czasu na sen, na regenerację, na sprawy księgowe, pozdrawiam moją księgową. Nie mam czasu się rozliczyć, a zbliża się koniec kwietnia".
To akurat zabrzmiało dość alarmująco. Biorąc pod uwagę dotychczasowe noty Pauliny i fakt, że 18. edycja kończy się dopiero 10 maja, aktorka nie może czekać ze złożeniem PIT-u na zakończenie treningów. Inne sprawy, jak się wydaje, można odłożyć na później, chociaż sporo się ich zebrało. Jak wyznała Gałązka:
"Nie mam czasu na to, żeby sprzątać, nie mam czasu, żeby prać. Nie mam czasu na to, żeby mój pies się nie martwił, że mnie nie ma, na kontakty z bliskimi, którzy już prawie nie pamiętają, jak ja wyglądam. Na nic nie mam czasu, a jeszcze mam spektakle cały czas. No bo jeszcze spektakle, castingi, to się robi cały tydzień naprawdę zajęty".
Zobacz też:
Tuż przed "TzG" Paulina Gałązka potwierdziła doniesienia. "Tak źle i tak niedobrze"
Tuż po "Tańcu z gwiazdami" wydało się ws. Gałązki. Nikt nie wiedział, co się u niej dzieje
Gałązka poznała bliżej Tarnowską. Padły wymowne słowa








