Jan Frycz nie żyje. Pozostawił po sobie ogromny dorobek zawodowy
15 sierpnia tego roku w wieku 72 lat zmarł Jan Frycz, otwiera się w nowym oknie. Wybitny aktor teatralny i filmowy, mimo że w ostatnich latach zmagał się z chorobą, do końca pozostawał aktywny zawodowo. Ostatni raz publicznie pojawił się w marcu tego roku. Na wydarzeniu promującym film towarzyszyła mu wówczas żona, Małgorzata Frycz.
Odejście aktora pogrążyło w smutku zarówno jego fanów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego. Na pogrzebie, który odbył się miesiąc później, zgromadziły się tłumy.
Jan Frycz do dziś pozostaje obecny w pamięci bliskich i widzów. 1 listopada na antenie Polsatu wyemitowano kolejny odcinek programu "Być gwiazdą", otwiera się w nowym oknie, w którym jego najbliżsi wspominali aktora oraz jego zawodowe osiągnięcia.
Po śmierci Jana Frycza jego córka, Olga Frycz, długo unikała medialnych wypowiedzi. Teraz jednak postanowiła przerwać milczenie.
Olga Frycz przyznała, jak czuje się po śmierci ojca. "Umarł za wcześnie"
Niemal trzy miesiące po śmierci Jana Frycza Olga Frycz, otwiera się w nowym oknie w rozmowie z portalem "Jastrząb Post" przyznała, że z odejściem ojca pomogło jej się pogodzić podejście do życia. Jak wyznała, stara się patrzeć na rzeczywistość pragmatycznie, skupiając się na rozwiązaniach, a nie problemach.
"Takie jest życie: raz są wzloty, a raz upadki, jedni się rodzą, drudzy umierają" - powiedziała.
Nie oznacza to jednak, że strata ojca była dla niej łatwa.
"Oczywiście bardzo przeżyłam śmierć taty. (…) Umarł zdecydowanie za wcześnie. (...) Byliśmy do końca razem" - powiedziała.
Olga Frycz znalazła sposób na rozmowę z pociechami. Tak wytłumaczyła im odejście dziadka
Z Janem Fryczem silnie związana była nie tylko jego córka, ale również jego wnuki. Aktorka jest mamą dwóch córek oraz syna. Najmłodsze dziecko, Jan, przyszło na świat na początku tego roku. Chłopiec otrzymał imię po swoim słynnym dziadku.
"Tłumaczę moim [pociechom - przyp. red.], że urodził się Jasiu, umarł dziadek, który jest gdzieś w Niebie, skąd na pewno nas obserwuje i jest dumny z tego, że mam wspaniałą rodzinę" - wyznała Olga.
Syn jest owocem związku aktorki i tancerza Alberta Kosińskiego, otwiera się w nowym oknie, z którym zaręczyła się na początku ubiegłego roku.

Zobacz też:








