Zbiórka na leczenie męża Danuty Stenki spotkała się z błyskawicznym odzewem fanów aktorki. W niespełna 48 godzin udało się zgromadzić całą kwotę potrzebną na terapię Janusza Grzelaka.
"Słowa nie są w stanie opisać, ile to dla nas znaczy. Kiedy zakładałyśmy zbiórkę, miałyśmy wątpliwości, nie wiedziałyśmy, czy się uda, bo kwota była ogromna. Ale zryw Waszych serc przerósł nasze najśmielsze oczekiwania! [...] Bez Was nie dałybyśmy rady. Z Wami - Janusz ma realną szansę na przeżycie. Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, każde dobre słowa i udostępnienie" - podziękowała na stronie zbiórki Danuta Stenka wraz z córkami.
Zbiórka dla męża Danuty Stenki wywołała dyskusję. Ada Fijał zabrała głos
Większość osób zareagowała na apel Danuty Stenki, wpłacając pieniądze. Nie zabrakło jednak krytycznych komentarzy. Niektórzy twierdzili, że osoby znane i zarabiające w show-biznesie powinny poradzić sobie z kosztami leczenia samodzielnie. Sugerowano, że najpierw powinno się zacząć od sprzedaży chociażby którejś z nieruchomości, a dopiero potem wyciągać ręce po pomoc do innych.
Do krytycznych głosów odniosła się Ada Fijał, którą o głośną sprawę zapytał "Super Express".
Aktorka nie tylko stanęła w obronie koleżanki po fachu, ale też zapewniła, że sama głęboko sięgnęła do kieszeni.
"Sama wpłaciłam pieniądze i bardzo się cieszę, że udało się zebrać potrzebną kwotę" - wyznała Ada Fijał.
Ada Fijał ma jasne stanowisko ws. zbiórki dla męża Danuty Stenki
Fijał zwróciła uwagę, że osoby z zewnątrz nie znają wszystkich okoliczności, w jakich znalazła się rodzina. W jej ocenie łatwo oceniać cudze decyzje, gdy samemu nie trzeba mierzyć się z podobną sytuacją. Podkreśliła też, że najważniejsze jest to, iż Janusz Grzelak otrzyma szansę na leczenie.
"Naprawdę nie powinniśmy oceniać sytuacji, w których sami się nie znaleźliśmy. Cieszmy się z tego, że ktoś może dostać szansę na zdrowie. Cała ta dyskusja jest niepotrzebna" - podkreśliła Fijał.
Ada Fijał odniosła się również do osób, które nie chcą wspierać zbiórki, ale mimo to krytykują sam apel o pomoc. Podkreśliła, że wsparcie jest dobrowolne.
"Jeśli ktoś nie ma ochoty wpłacać, to po prostu niech tego nie robi. To jest dla mnie proste" - podsumowała aktorka.
Zobacz też:
Pieniądze na leczenie męża Danuty Stenki uzbierane w półtora dnia. Małżeństwo wydało oświadczenie
Jabłczyńska zabrała głos ws. zbiórki dla męża Stenki. Prosi ludzi o jedno
Danuta Stenka apelowała o pomoc dla chorującego męża. Takie są efekty zbiórki









