Agnieszka Maciąg odeszła rok temu. Robert Wolański napisał książkę o ukochanej
Agnieszka Maciąg, otwiera się w nowym oknie o nowotworze dowiedziała się w 2022 roku. Przez cały okres leczenia wspierał ją ukochany mąż. Fotograf ograniczył obowiązki zawodowe, by w pełni skupić się na opiece. Niestety, pod koniec listopada 2025 roku Agnieszka odeszła., otwiera się w nowym oknie Miała zaledwie 56 lat.
Za życia Agnieszka dużo pisała o dbaniu o zdrowie, jodze czy szczęściu. Dziś Robert nadal udostępnia jej lekcje, a nawet - napisał książkę "Agnieszka Maciąg. Historia pewnej miłości".
Robert Wolański usłyszał od żony najtrudniejsze pytanie
Robert Wolański promuje pozycję w rozmowach z mediami, gdzie otwarcie powraca pamięcią do trudniejszych momentów. Ostatnio opowiedział o tym, co się stało, gdy Agnieszka zapytała, czy będzie musiała odejść.
"Zapytała: «To znaczy, że ja umrę?». No, ciężko się też odnieść do czegoś takiego, ale powiedziałem, że absolutnie nie. Nie wiedzieliśmy, to było delikatnie, dosłownie po diagnozie, więc nawet nie wiedzieliśmy tak naprawdę, z czym mamy do czynienia. Więc wszystkie decyzje były przed nami, ale to nie znaczyło, że trzeba opuścić ręce" - tłumaczył Kozaczkowi.
Robert Wolański nie rozmawiał z Agnieszką Maciąg o śmierci
Robert dodał, że do końca nie rozmawiali o pożegnaniu.
"W ogóle nigdy. Do końca nie rozmawialiśmy o śmierci. Miała kilka takich momentów, kiedy mówiła: «A jak mnie nie będzie, to będzie to, a jak mnie nie będzie, to…». Dla mnie to była jakaś niezrozumiała niezgoda między tym, co robiła, jak żyła, a tym, co się wydarzyło. Nie mogę tego zrozumieć, ale de facto o śmierci nigdy nie rozmawialiśmy" - zwierzył się.

Czytaj też:
Mąż Agnieszki Maciąg wspomina najgorsze chwile. "Byłem z tym sam", otwiera się w nowym oknie








