Agnieszka Maciąg, otwiera się w nowym oknie, jedna z pierwszych Polek, które w latach 90. pojawiły się na wybiegach w Paryżu i Mediolanie, specjalistka od rozwoju osobistego i harmonii wewnętrznej, pisarka i poetka, zmarła w wieku zaledwie 56 lat. Jej mąż pogrążył się w rozpaczy, z którą nie potrafił sobie poradzić.
Robert Wolański wciąż tęskni za żoną
Agnieszka Maciąg i fotograf Robert Wolański poznali się w 1996 roku podczas sesji zdjęciowej. Spędzili razem 32 lata, dochowali się córki Heleny. Po śmierci ukochanej żony Wolański zamieścił na Instagramie wpis, w którym we wzruszających słowach poinformował, że "zgasło jego Słońce".
Jak wyznał z perspektywy czasu w wywiadzie dla "Vivy", wpadł w żałobę tak głęboką, że nie dostrzegał niczego i nikogo:
"Byłem z tym sam. Fizycznie. Emocjonalnie wspierali mnie przyjaciele. Ale oni byli daleko, w sensie kilometrów. I miałem Helenę, którą musiałem się zaopiekować. Agnieszka zachorowała w maju, a przed Heleną był miesiąc egzaminów. Żyłem między szpitalem, gdzie byłem z Agą, a domem, gdzie pomagałem córce w nauce i starałem się zapewnić jak najnormalniejsze życie. W pewnym momencie włączył się Michał, syn Agnieszki. Przyjeżdżał, zajmował się Heleną, zabierał ją na wycieczki".
Agnieszka Maciąg zostawiła po sobie wiele idei
Najlepszą terapią po tym, gdy Wolańskiemu, wraz z utratą żony zawalił się cały świat, okazało się spisywanie swoich refleksji.
Początkowo dzielił się nimi na instagramowym profilu Agnieszki Maciąg, o który, zgodnie z obietnicą złożoną jej fanom, wciąż się troszczy, a potem pojawił się inny pomysł. Jak wspomina fotograf:
"Byłem u mojej przyjaciółki Anki, a że zbliżało się Boże Narodzenie, ona wpadła na pomysł, żebym zamieścił świąteczne przepisy z książki Agnieszki. Zrobiłem to. I było to na tyle naturalne, że pomyślałem, że wystarczy o śledziach i że może warto cytować tam fragmenty książek Agnieszki. Otwierałem je na chybił trafił i pisałem. Okazało się, że ludzie, którzy ją cenili, czekają na te wpisy. Zacząłem pisać naszą historię. Najpierw dla siebie, żeby poczuć jeszcze raz naszą miłość od początku i żeby nigdy o niej nie zapomnieć. Dlatego ta książka jest taka szczera, bo nie planowałem jej publikować. Miała być tylko dla mnie".

Robert Wolański napisał książkę o Maciąg
Z czasem zaczęły nadchodzić oferty od wydawnictw, fani Maciąg ze swojej strony namawiali Wolańskiego, by spisał swoje wspomnienia o Agnieszce.
Tak powstała książka "Agnieszka Maciąg. Historia pewnej miłości", której premiera została zaplanowana na 12 listopada. Jak wspomina Wolański:
"Na początku uważałem, że nie dam rady, że to zbyt intymne. Ale po czasie zrozumiałem, że nie tylko ja kochałem Agnieszkę, że jest mnóstwo osób, które przeżywają jej stratę albo stratę kogoś bliskiego, i może moje myśli pisane przez cały ten rok pomogą komuś przetrwać żałobę. Po spotkaniu z redaktorem już wiedziałem, że to musi być forma biografii. O nas, o naszym związku, naszej miłości wiele zostało powiedziane i napisane. Ale gdy zacząłem pisać sam, zacząłem sobie przypominać różne rzeczy ukryte w zakamarkach pamięci. Pisanie dało mi zajęcie i pewnego rodzaju lekkość, bo przypominałem sobie rzeczy, które były piękne. Uczucia, sytuacje, o których w ogóle nie pamiętałem".
Zobacz też:
Ponure doniesienia o mężu Agnieszki Maciąg. A jednak tak to wciąż wygląda, otwiera się w nowym oknie








