Agnieszka Maciąg kilkanaście dni przed śmiercią miała znaczący sen. Potrzebowała odpoczynku
Mąż Agnieszki Maciąg, otwiera się w nowym oknie, Robert Wolański, postanowił uczcić pamięć ukochanej i wydać książkę poświęconą jej życiu. Premierę publikacji "Agnieszka Maciąg. Historia pewnej miłości" zaplanowano na listopad. Dzięki niej fani będą mogli poznać nie tylko wiele ważnych szczegółów z życia pary, ale także dowiedzieć się, jak wyglądały ich ostatnie wspólne dni.
"Fakt" dotarł do przedpremierowych fragmentów książki, z których wynika, że pisarka już na dziesięć dni przed śmiercią odczuwała ogromne zmęczenie i pragnęła odpoczynku.
"Chcę już iść do domu… Ale nie do nas. Chcę już iść do domu. Tam! Chcę odpocząć. Chcę zasnąć i tam już być" - brzmi fragment książki opatrzony datą 17 listopada 2025 roku.
Dzień później Agnieszka Maciąg wspomniała o śnie, który miała poprzedniej nocy. Dziś jej słowa wybrzmiewają jeszcze bardziej poruszająco.
"Miałam sen. Piękny pogrzeb. Taki piękny pogrzeb…" - przytoczył w książce Robert Wolański.
Agnieszka Maciąg przed śmiercią przejmowała się tylko bliskimi. Była pogodzona z tym, co się stanie
Tego samego dnia, dziewięć dni przed śmiercią, Agnieszka Maciąg wiele myślała o córce i poprosiła ukochanego, by dobrze zaopiekował się ich dzieckiem, gdy jej zabraknie. Przyznawała również, że jest bardzo zmęczona. Wszystko wskazywało na to, że była pogodzona ze swoim odejściem.
"Mieliśmy piękne życie. Mamy piękną i mądrą córkę. Pamiętaj, żeby była szczęśliwa. Jestem wypełniona radością, że odchodzę. Nie chcę już się męczyć. Chcę odpocząć" - mówiła.
Kolejnego dnia pisarka wypowiedziała zdanie, które szczególnie zapadło w pamięć jej mężowi.
"I to jest właśnie ten moment, kiedy już niczego nie potrzebuję" - miała powiedzieć.
Wiadomo, co mąż Agnieszki Maciąg pomyślał po jej śmierci. Jego słowa łapią za serce
W książce znalazł się także fragment zapisany 27 listopada 2025 roku, czyli w dniu śmierci Agnieszki Maciąg. Jej mąż podzielił się refleksją, która przyszła mu do głowy w chwili, gdy stracił żonę.
"Dzisiaj zgasło moje Słońce. Światło, które zmieniło moje życie. Dało mi Miłość. Siłę. Wiarę i Zaufanie. Światło, które rzuciło jasność na naszą wspólną drogę" - napisał.
Ten sam cytat mężczyzna opublikował również w mediach społecznościowych, informując o śmierci żony.

Zobacz też:
Mąż Agnieszki Maciąg wspomina najgorsze chwile. "Byłem z tym sam", otwiera się w nowym oknie
Ponure doniesienia o mężu Agnieszki Maciąg. A jednak tak to wciąż wygląda, otwiera się w nowym oknie








