Ogłoszono dwa tygodnie po śmierci Łukasza Litewki. Fundacja zapewnia
Dwa tygodnie po śmierci Łukasza Litewki nadano ważny komunikat. Zapadła kluczowa decyzja ws. fundacji posła.
Zespół #TeamLitewka, który przez lata pracował u jego boku, poinformował 6 maja 2026 roku, że działalność nie zostanie wstrzymana.
"Ostatni czas był dla wszystkich bardzo trudny. Wielu zadawało pytanie - co dalej? My także. Pogrążeni w żałobie, szoku i poczuciu niesprawiedliwości, czuliśmy bezradność, nie znajdując jednoznacznej odpowiedzi. Bo podobnie jak Wy, robiliśmy wszystko dla Łukasza" - tymi słowami zaczyna się opublikowany w sieci komunikat.
"Wspólnie cieszyliśmy się z sukcesów, wspieraliśmy w trudach, pokonywaliśmy przeszkody i szukaliśmy rozwiązań wspierających tę niezwykłą moc, którą obdarowywał innych. Towarzyszyliśmy mu od kilkunastu lat - od czasu malowania pierwszej ławki i wnoszenia pierwszej lodówki, by finalnie wspólnymi siłami doprowadzić do założenia Fundacji, której powstanie było Jego wielkim marzeniem. Zaszczytem było rozwijać ją razem z Nim" - dodano.
Przedstawiciele fundacji Łukasza Litewki nie planują kończyć działań
Zdaniem przedstawicieli założonej w 2023 roku fundacji, kontynuacja działania będzie najlepszą rzeczą, jaką można zrobić, by upamiętnić posła oraz jego płynące prosto z serca działania.
"My też chcielibyśmy, by ten świat, który wspólnie Łukaszem i z Wami tu zbudowaliśmy - pełen słońca, radości i nadziei - nie zniknął. Wiemy, że wielu z Was pragnie tego samego. (...) Zdajemy sobie sprawę, że przed nami niełatwe zadanie, Łukasz był naszym wspólnym mianownikiem, swoją niepowtarzalnością do łączenia ludzi zaprosił nas wszystkich na swój statek trzymając kompas - dlatego wierzymy, że razem z Wami na pokładzie cel nigdy nie zniknie z horyzontu" - zakończono.
Łukasz Litewka był bardzo dumny z działań fundacji
Przypomnijmy, że Łukasz Litewka był bardzo dumny ze swojej fundacji. Tak pisał o niej w 2024 roku:
"Dziś kończę 35 lat, a Fundacja Team Litewka ma roczek. Ilu było, którzy nie wierzyli we mnie, gdy malowałem ławki by zostać radnym? Ile było przeciwników Fundacji, którzy pukali się po głowie i mówili, że się zaraz zamkniemy? Chciałbym napisać, że "przetrwaliśmy", ale obraziłbym nas wszystkich. My wygraliśmy, tworząc miejsce o którym usłyszała cała Polska, a przecież nikt nie robił tego dla fame'u (...)" - zwierzył się na Facebooku.
Czytaj też:
Partnerka Litewki sama wyznała to Dodzie. Zaraz potem zobaczyli to wszyscy
Rodzinny Sosnowiec docenił Łukasza Litewkę. Na ciąg dalszy trzeba poczekać








