Minął zaledwie tydzień odkąd na świecie pojawił się syn aktorki Olgi Frycz i tancerza Alberta Kosińskiego. Janek przyszedł na świat 6 lutego, a radosne doniesienia o jego narodzinach aktorka przekazała na Instagramie we wtorek - 10 lutego.
"Nasze serca są pełne. Jasiu" - napisała dumna mama na Instagramie, publikując pierwsze zdjęcie pociechy.
Pod postem bardzo szybko pojawiły się gratulacje od przyjaciół i fanów pary.
- "Wow kochani gratulacje największe szczęście ściskamy Was serdecznie" - napisał Krzysztof Ibisz.
- "Ale wspaniale. Gratulacje" - dodała Lara Gessler.
Post skomentowali także między innymi Natsu oraz Aleksandra Grysz.
Jan jest już trzecim dzieckiem aktorki. Wcześniej Frycz doczekała się dwóch córek: Heleny, której tatą jest Grzegorz Sobieszek, oraz Zofii, która jest owocem związku Olgi z Łukaszem Nowakiem.
Ledwie Olga Frycz urodziła syna, a już takie doniesienia. Zaczęło się
W piątkowy poranek w "halo tu polsat" gościł ukochany Olgi Frycz. Albert Kosiński zdradził, że jego narzeczona doskonale czuje się po porodzie.
"Już sobie tam rozkładała rzeczy w pokoju, bo musi mieć porządek, wszystko poukładane, więc jest w super formie. To moja bohaterka" - przyznał szczęśliwy ojciec.
Jakby na potwierdzenie jego słów, tego samego dnia na Instagramie gwiazdy pojawił się wymowny post, który dokumentuje kolejne zmiany w życiu znanej pary.
Na udostępnionym w sieci zdjęciu widać wyburzone ściany i generalny remont.
"A w tak zwanym międzyczasie... Zaczęliśmy wyburzanie domu, żeby postawić nasz nowy domek" - ogłosiła z energią aktorka.
To się nazywa tempo.
Zobacz też:
Ledwie został ojcem, a już takie słowa Kosińskiego. "Na to nigdy nie ma dobrego czasu"








