O Mandarynie i Wiśniewskim huczał cały kraj. Ich ślub przeszedł do historii
Michał Wiśniewski jest znany z dość bogatego życia miłosnego. Wokalista pięciokrotnie stawał na ślubnym kobiercu, a dzisiaj jest ojcem sześciorga pociech, będących owocem trzech z jego małżeństw.
Drugą wybranką mężczyzny była Mandaryna. Gwiazdy wzięły dwa śluby: w lutym 2002 roku i w grudniu 2003 w szwedzkiej Kirunie. Oryginalna uroczystość rozgrywająca się w lodowej scenerii była transmitowana w telewizji w ramach programu "Jestem, jaki jestem".
Między innymi właśnie dzięki temu reality show cała Polska mogła obserwować ich relację od środka. Na początku lat 2000. media rozpisywały się zresztą o każdym ruchu pary, którą można dzisiaj uznać za jedną z pierwszych celebryckich w historii naszego kraju.
Niestety ich szczęście nie trwało długo. Już jako rodzice Xaviera i Fabienne rozwiedli się w połowie kwietnia 2006 roku.
Rozstanie duetu budziło oczywiście duże zainteresowanie, a temat nieustannie przewijał się w mediach. Nie do wiary, co wtedy mówiła o owych wydarzeniach Marta Wiśniewska...
Od ich rozwodu minęło równo 20 lat. Oto co wtedy Mandaryna mówiła o Wiśniewskim
W wywiadzie udzielonym niedługo po rozstaniu Mandaryna przyznała, że sytuacja ta nie była dla niej łatwa. Z uwagi na napiętą atmosferę musiała szybko wyprowadzić się z domu.
"Żadne rozstanie nie może być przyjemne. I nie było. (...) Po prostu musiałam się spakować, bo już nie mogłam i nie chciałam tam mieszkać. Tak się stało, a od kilku dni mam pewność, że to naprawdę koniec (...)" - mówiła wtedy "Gali".
Wówczas kobiecie trudno było nawet ustalić moment, w którym jej relacje z mężem znacząco się pogorszyły.
"Przestaliśmy się dogadywać. Przestaliśmy być partnerami. Nie wiem, nawet kiedy to się stało" - wyznała gorzko.
Wniosek ten był smutny tym bardziej, że kobieta dopiero co wyobrażała sobie ich wspólną przyszłość.
"Jeszcze niedawno myślałam, jak będzie fajnie, gdy z Michałem usiądziemy przy kominku z wnukami i poczytamy im bajki. Część tych marzeń gwałtownie się rozpadła" - mówiła.
Potwierdziło się ws. Mandaryny i Wiśniewskiego. Piąta żona się wygadała
Wiśniewska zastrzegała wtedy, że - w przeciwieństwie do swojego męża - nie jest gotowa na nową relację. Nie jest przecież tajemnicą, że krótko po rozstaniu z drugą żoną wokalista zaczął się spotykać z Anną Świątczak, którą poślubił trzy miesiące po rozwodzie.
Później "Wiśnia" jeszcze dwukrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Niedawno zrobiło się głośno o jego rozstaniu z Polą Wiśniewską, z którą jest w trakcie finalizowania małżeństwa. To właśnie ona zasugerowała, że jej wciąż aktualny mąż znowu spotyka się z Mandaryną, która choć była w kilku dłuższych związkach, już nigdy nie zdecydowała się na ich sformalizowanie.
Dzień po ujawnieniu owej rewelacji wokalista potwierdził ją w wideo wstawionym na Instagrama. Nie jest tajemnicą, że kontakt byłych małżonków z czasem się poprawił, a w ostatnim czasie byli oni nawet dobrymi przyjaciółmi. Fani duetu trzymają kciuki, by tym razem im się udało.

Zobacz też:
Dominika Tajner nie była zaskoczona powrotem Wiśniewskiego do Mandaryny. Wiedziała dużo wcześniej
Oświadczenie Wiśniewskiego od razu obiegło media. Pola już mu odpowiedziała. Padły mocne słowa








