Viki Gabor w tajemnicy wyszła za mąż
O Viki Gabor już dawno nie było tak głośno. Choć sama zainteresowana jest oszczędna w słowach, to media dość szeroko rozpisują się na temat jej życia prywatnego. A wszystko przez ceremonię zaślubin, która miała miejsce pod koniec grudnia.
Informacja ta wywołała poruszenie w mediach, gdyż nikt nawet nie wiedział, że wokalistka jest w związku.
Uroczystość odbyła się wedle prawa społeczności, do której należy Gabor, i miała dość skromną oprawę. Co ciekawe, szczegółów na ten temat udzielili państwo młodzi, a… dziadek Giovanniego, czyli obecnie już męża Viki, Bogdan Trojanek.
Mężczyzna upublicznił informację o ślubie, a teraz znów wypowiedział się w tej kwestii. Jak się okazuje, być może wcale nie będzie tradycyjnego kilkudniowego hucznego wesela.
Rodziny naradzą się ws. wesela
W społeczności, w której wychowała się Viki Gabor, tradycją jest wielkie kilkudniowe wesele, na którym bawi się kilkaset osób. Tymczasem nie jest pewne, czy ona również będzie miała tak huczną imprezę.
Bogdan Trojanek zdradził, iż będzie to zależało od ustaleń członków rodziny.
"Na razie niech opadną wszystkie emocje. Ustalimy to z rodzicami, dziadkami, mój syn, mój wnuczek ma swego tatę, mamę i Wiki też, ma i tatę, i mamę, i dziadków ma. Pojadę do Krakowa, czy oni przyjadą do mnie, i będziemy wtedy ustalać. Zobaczymy, czy zrobimy takie huczne, cygańskie wesele z prawdziwą tradycją" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Co ciekawe, gwiazda jednak konsekwentnie milczy w tej sprawie. Jedyny komentarz, na jaki się zdobyła, brzmiał: "Nie wiecie nic, ale ja nie muszę się nikomu tłumaczyć" - powiedziała w rozmowie z Eska.pl.
Zobacz też:
Viki Gabor wyjedzie z Polski? Co za wyznanie








